2017/02/26

0291 Rimmel Match Perfection 010 Light Porcelain- porównanie kolorystyczne z innymi podkładami



Podkład Rimmel Match Perfection dostępny jest na rynku już długo. Ja jednak jakoś przechodziłam obok niego obojętnie. W końcu jednak padło i na mnie. Robiąc zamówienie w drogerii internetowej wrzuciłam do koszyka również i tego misiaczka, tym bardziej podniecona, że znalazłam bardzo jasny odcień. 

Dzisiaj chciałabym wam zestawić ten odcień (bo sam podkład pewnie dobrze znacie) z innymi jasnymi, które mam, a więc Bourjois Healthy Mix Serum 51 Vanilla oraz Rimmel Wake me Up 100 Ivory.





Z kwestii technicznych podkład zamknięty jest w szklanym opakowaniu charakterystycznym dla tego rodzaju produktów. Jest i pompka, która ułatwia wydostanie produktu na zewnątrz. Od razu widać, że kolory różnią się od siebie już w buteleczkach, a zaznaczyć trzeba, że to najjaśniejsze odcienie w swojej marce.



Podkład jest średnio gęsty. Jego tony są lekko różowe, ale nie jakieś świńskie. Do mojej cery pasuje bardzo dobrze, a jest bardzo jasna ze skłonnością do rumieńców. Podkład nakładałam i palcem i pędzlem. Nie lubię gąbek. Nie pozostawia smug, ładnie się wtapia w skórę. Co do krycia jest średnie. Bóg wie czego nie przykryje, ale słabeuszem też nie jest. Spisze się u osób z małymi problemami skórnymi. Na mojej mieszanej skórze nie tworzy niepożądanego efektu. Nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek, o ile nie robimy peelingu raz na rok:) Nie ciemniej też w ciągu dnia. Podkład trzyma się na twarzy ok. 7-8 godzin, przynajmniej u mnie. Co mi się w nim bardzo podoba to kolor. Ciężko jest znaleźć idealny. Do tej pory myślałam, że Healthy Mix 51 Vanilla jest dla mnie idealny, jednak o ile kolor był ok, to krycie słabe. Z tego podkładu jestem o wiele bardziej zadowolona.



A teraz porównanie kolorystyczne. Wake me Up jest bardzo ciemny przy pozostałej dwójce. Można zauważyć, że Bourjois jest trochę inny niż Rimmel, różnicę widać gołym okiem.

Ja jestem zadowolona z tego podkładu, fajnie kryje, ma ładny kolor, wręcz dla mnie idealny A na dodatek kosztował mnie niecałe 20 zł.

Bladym cerą polecam szczerze.

2017/02/23

0290 Ziaja naturalny krem oliwkowy przeciw zmarszczkowy 30+ recenzja



Na liczniku mam 28 lat, ale to nie znaczy, że nie trzeba się starać i walczyć ze zmarszczkami, które lada moment się pojawią. Nie uważam, żebym w tak młodym wieku musiała się szprycować Bóg wie jakimi substancjami, co nie znaczy, że nie dbać nie trzeba wcale. Ziaja jest dobrą i znaną wielu firmą. Ich produkty są całkiem fajnej jakości a ceny niskie. Dlatego dziś kilka słów o kremie, którego używam od 6 miesięcy i zużyłam już 2 opakowania, więc co nie co mogę powiedzieć.


 Słoiczek klasyczny dla firmy Ziaja, odkręcany. Krem zabezpieczony jest sreberkiem.


OPIS PRODUCENTA


 SKŁAD




KONSYSTENCJA, DZIAŁANIE I ZAPACH




Krem jest gęsty i treściwy, ale nie tłusty. Dobrze się rozsmarowuje i ładnie pachnie. Nie jest to zapach mocny i intensywny, raczej delikatny. Bardzo mi się podoba. Po nałożeniu kremu skóra trochę się świeci, ale tylko przez moment. Gdy tylko krem się wchłonie a robi to szybko nie ma po tym śladu. Skóra jest miękka i nawilżona. Używam tego kremu grubą warstwą na noc i odrobinę na dzień. Co zauważyłam? Po dwóch słoiczkach (ale efekt widać wcześniej) skóra jest w lepszej kondycji. Jest bardziej napięta, nawilżona. Okolice wokół oczu są miękkie. Co do zmarszczek nie widzę zmiany, bo póki co ich u siebie nie widzę jakoś specjalnie. Nie mniej jednak działanie kremu z pewnością powoduje, iż pojawią się delikatniejsze i może trochę później. 

Generalnie jestem zadowolona z tego produktu, gdyż jest przyjemny w użyciu, wydajny ( jedno opakowanie starcza na miesiąc przy użyciu 2 razy dziennie) no i bardzo tani- nie kosztuje więcej niż 10 zł. Czego chcieć więcej?

Ze swojej strony jestem na plus. 

2017/02/20

0289 nowości płytowe Rudzielca i ponowne wyniki konkursu


Gdy tylko mam czas słucham tego i owego. Wiecie, że lubię kupować płyty oryginalne i nie szkoda mi na nie kasy.

Co kupiłam przez ostatnie kilka miesięcy?


Ostatnia płyta  mojego ulubionego Gadzia:)


Najnowsza Sylwia Grzeszczak, jednak no cóż strasznie słaba płyta. 


Najnowsza Goya jak zawsze cudowna, melancholijna, zmuszająca do przemyśleń


Byłam bardzo ciekawa co Ala pokaże prócz słynnej "jajecznicy". Płyta bardzo fajna


Martę możecie kojarzyć z Mam Talent. Ma bardzo przyjemny głos, dlatego się skusiłam


A to już niezbyt znany zespół, co nie zmienia faktu, że dobrze się płyty słucha. Wokalistką jest Kasia Pietras córka Beaty Kozidrak, a tej Pani przedstawiać chyba nie trzeba.


Michał to kontrowersyjna postać, dorwałam w Biedronce po 9,99. Nie jest zła ta płyta, nawet przyjemnie się jej słucha.


Zespół the Cuts również mało znany, ale piosenki fajne, rockowe


Moja lista jest długa, systematycznie coś kupuję. A wy jakie macie gusta muzyczne??



A teraz konkurs- wybrana dziewczyna milczy dlatego wybrałam inne zgłoszenie

Serenitka nagroda leci do ciebie. Liczę, że to ostatnie losowanie


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka