2017/06/29

0307 konturówka Wibo recenzja



Wiecie, że je ust raczej nie maluję. Nie lubię jak mi się coś klei na wargach, podobnie mój facet nie lubi całować szminek. Stąd też unikałam wszelkich produktów do ust prócz pomadek ochronnych. Odkąd modne stały się produkty matowe postanowiłam spróbować czegoś co będzie długo trzymało się na moich ustach i nie nie będzie mocno rzucało się w oczy, bo tego nie lubię. 


Na promocji w Rossmanie jakiś czas temu kupiłam konturówkę. Kolorek 02. Wydała mi się bardzi naturalna i postanowiłam malować nią całe usta jak szminką. 








I jak? Bardzo łatwo się rozprowadza na ustach wręcz jak masło. Brak temperówki nie jest problemem. Kolor jest dla mnie idealny. Wpasowuje się w odcień ust tak, że niby mam coś na nich, a tak jakbym nie miała. Nic się nie klei. Nie czuć, że cokolwiek się ma na ustach. Nie odbija się na szklance przy piciu. Pocałunek musi być dość mocny by zostawiła jakiś ślad. Ściera się ładnie po 3-4 godzinach. I na dodatek przyjemnie pachnie. Jestem zadowolona. 

Jak na produkt za kilka złotych zachwyt jest uzasadniony. Z pewnością będzie u mnie zawsze w kosmetyczce.


2017/06/23

0306 dwie bazy od Golden Rose recenzja


Wiem. Znów zaniedbałam bloga. Jednak zepsuty komputer mi tego nie ułatwia. Pisanie na tablecie czy telefonie nie należy do przyjemnych dlatego obecna jestem głownie na Instagramie. FB poszedł do lamusa. Nie lubię z niego korzystać. Instagram przypadł mi do gustu dużo bardziej. 




Umieściłam tam jakiś czas temu zdjęcia dwóch baz od Golden Rose, które niedawno zakupiłam. Jedna z nich to baza pod cienie, druga to sylikonowa matująca pod makijaż. Pisałam o nich kilka słów. Postanowiłam podzielić się opiniami również na blogu. 


Baza pod cienie

Jak widać na zdjęciu zamknięta jest w tubce a nie jak wiele w słoiczku.  Z jednej strony to dobrze, z innej pod koniec trzeba tubkę rozciąć. Baza ma cielisty kolor, troszkę kryje żyłki na powiece. W zasadzie nie ma co się rozwodzić na temat produktu. Każdy wie chyba jakie jest jego zadanie. 









Podbija cienie? Średnio
Utrzymuje cienie dłużej na powiece? Średnio






Bez względu jakie cienie nakładam tanioche z Aliexpress, Makeup Revolution, Inglot, Rimmel baza na moich powiekach nie spisuje się jakoś super. Cieni raczej nie podbija, aczkolwiek czasami się do zdarzy. Znikają one z powieki i rolują się po 3-4 godzinach. Czasami po 5. Zależy od cienie, pogody itd. Nie jest to dramat, nie jest to też efekt, którego szukałam. Moim faworytem póki co jest Artdeco. Skuszę się chyba niedługo na znaną  UD. Może ta mnie powali. 
 

Muszę jednak zaznaczyć, że mam bardzo wymagającą powiekę. Tłustą i mocno opadającą. Skóra się załamuje w taki sposób, że rolowanie u mnie to wręcz rzecz święta. Weźcie to pod uwagę. 

Jej cena- płaciłam ok. 20 zł na ezebra.pl


Baza pod makijaż


Mamy teraz wysyp różnych baz do twarzy. Z racji tego, że mam cerę mieszana kupiłam wersję matującą z myślą o lecie. Baza jest w zamknięta w plastikowym opakowaniu z pompką. Bardzo fajne rozwiązanie szczególnie gdy nam spadnie:) 




Sam produkt jest biały na twarzy niewidoczny. Rozprowadza się jak krem, choć jest lekko tępa. Po kilkunastu sekundach aplikują na nią podkład pędzlem. Healthy Mix, Rimmela 3 podkłady i Wibo na niej testowałam. Wszystkie wypadły całkiem dobrze. 





Podkład się na bazie nie warzy, aplikuje się normalnie. No i to o co tak naprawdę chodzi. Po kilku godzinach nie świecę się jak kula dyskotekowa. Mimo upału, wysiłku podkład trzyma się w miarę ok. Wiadomo nie oczekujmy cudu nad Wisłą, ale jest ok. Skóra nie jest też płaskim matem. Wygląda naturalnie. Po kilku godzinach minimalnie widać świecenie, po całym dniu ok, 10-12 godzin skora się lekko świeci, ale nie tak jak bez bazy. 


Uważam, że te 20 zł warto tu wydać.






2017/06/01

0305 Chocolate Vice od Makeup Revolution


Dziś kilka zdjęć jednej z moich ulubionych palet czekoladowych od MUR . Vice ma idealne moim zdaniem kolory na wiosnę i lato, ale też na jesień.











Piękne dobrze wykonane opakowanie wizualnie przypominające czekoladę w intensywnym czarnym kolorze. Nie ukrywam, że częściowo to było powodem zakupu palet.



Wszystkie cienie podpisane są na folii


Wielkie lustro jak zawsze





Kolorystyka ciepła, brązy, czerwienie, złoto. Maty i perły.


Kolory jak zawsze piękne. można wyczarować z nich wiele makijaży. Nic się nie sypie, nic nie znika na powiece na bazie oczywiście. Cienie jak i w pozostałych paletach dobrze się rozcierają. Czego chcieć więcej? Palety czekoladowe kosztują ok. 40 zł i dostępne są w wielu drogeriach internetowych.

 Ja osobiście jestem uzależniona od czekoladek. Może dlatego mam je wszystkie w kolekcji. Nie potrzebuję drogich palet znanych zagranicznych firm. MUR spełnia moje oczekiwania.

2017/05/29

0304 Tanio i fajnie czyli kilka ciuszków z lumpka


Nie było mnie długo. Zdecydowanie wolę instagram niż pisanie bloga, które zajmuje mi dużo więcej czasu, a nie mam go zbyt wiele ostatnio.  Jednak udało mi się napisać kilka postów na zapas.

Wiecie, że uwielbiam lumpki. Dziś kilka ciuszków jakie kupiłam mojej córce za grosze 2-3 zł a także sobie.


























I wiele innych. Część rzeczy jeszcze w praniu, część od razu poszła do siostry. Powiem wam szczerze, że nie zaglądam od dłuższego czasu do sieciówek. No może tylko po skarpetki i szeroko pojętą bieliznę. W lumpach w moim mieście jest tyle ładnych ubrań dla kobiet i dzieci, a i dla panów znajdę nie raz super koszulę czy marynarkę, która spodoba się mojemu facetowi. Szkoda kasy na sieciówki. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na super wakacje albo zainwestować w siebie. 

Coś wam wpadło w oko?

2017/05/07

0303 I Heart Chocolate od MUR

Od kilku dni nie mam chwili by cokolwiek napisać na blogu. Jestem tylko ma IG. Ale przychodzę dziś ze zdjęciami kolejnej czekoladki. Widzę po wyświetleniach, że lubicie te posty. 







Wszystkie czekoladki są w moim serduchu. Lubię je wszystkie, sama nie wiem, którą bardziej. Każda jest na swój sposób inna, ma inną kolorystykę, jednak zawsze bardzo fajną jakość i opakowanie.



W I HEART CHOCOLATE mamy raczej chłodne odcienie brązów, fioletów, złota, jednak cieplejsze od poprzedniczki. Świetnie się nada do dziennego i wieczorowego makijażu. W palecie mamy maty, perły i bardziej brokatowe cienie.


To wielkie lustro to wielka zaleta






Cienie są piękne, dobrze napigmentowane co widać niżej. Niezmiennie uważam, że to był bardzo dobry zakup.


Bardzo lubię wszystkie paletki z MUR. W sumie ciężko wybrać jedną idealną. Każda na swój sposób jest super. Dzięki tej możemy wyczarować wiele kombinacji makijażowych. I jak poprzednio cienie są dobrej jakości w porównaniu do ceny. Nie sypią się, dobrze rozcierają. Na bazie trzymają się 8 godzin bez problemu.  Jestem z niej zadowolona i cieszę się, że mam ją e kolekcji.

Polecam z całego serca.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka