2016/09/01

0271 dwa eyelinery Wibo- warto?



W zasadzie nigdy nie używałam eyelinerów. Mam mocno opadającą powiekę i zawsze się ich bałam. Bałam się, że będzie odbijał mi się bardzo szybko, że się nie utrzyma. W końcu jednak postanowiłam spróbować. A że nie chciałam na początek wydawać fortuny, zakupiłam tanie eyelinery z Wibo, które są dość tanie. 

Jak wyglądają?




Klasyczna buteleczka i klasyczny cieniutki pędzelek. Czary jest intensywnie czarny, niebieski śliczny kobalt. 




Pędzelkiem operuje się dość łatwo, choć dla osób początkujących wiadomo, że może sprawiać to problem. Liner jest płynny i dość szybko zastyga na powiece. Aby kolor był intensywny trzeba pociągnąć linię 2 razy, gdyż są prześwity. Zastyga on na skorupkę, ale nie kruszy się. Generalnie za cenę 7-8 zł uważam, że jest to fajny produkt. Szczególnie dla mnie, która ciągle się uczy robić te cholerne kreski i nie zawsze mi wychodzi:) 

Używałyście eyelinerów z Wibo?

40 komentarzy :

  1. Wibo używałam ten kobaltowy, razem z tuszem do rzęs w tym samym kolorze - odlot! ;-) Jednak koniec końców częściej sięgam po kredki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zdecydowanie bardziej wolę eyelinery Lovely :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten niebieski jest naprawdę ładny ;) Sama też ciaglę uczę się robić kreski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie umiem robić kresek nad czym ubolewam, ten niebieski kolor jest super

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna cena, jeszcze ich nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię ten w czarnej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uzywam raczej kredki, bo z eyelinerem nie potrafie pracowac:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten eyeliner to mój ulubieniec. Kupuję ten czarny. Tani i podoba mi się jego głęboka czerń.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam i polecam :) chociaż myślę o jakimś w pisaku

    OdpowiedzUsuń
  10. mi też nie zawsze wychodzą kreski i zazwyczaj rano rezygnuje ale raz koleżanka mnie pomalowała i zupełnie inaczej oko wygląda :) szkoda, że sama nie umiem sobie zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tak rzadko używam tego typu produktów, że wolę zainwestować parę zł więcej, bo i tak będę to użytkować dosłownie latami, chociaż nie powinnam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie prosta kreska na powiece, to kompletna abstrakcja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja do eyelinerów jeszcze się nie przekonałam. Też się boję tego odbijania. Malowanie idealnej kreski zajmuje też dużo czasu, a tego rano zawsze mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten czarny mialam i bylam bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny jest ten kobaltowy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam je kiedyś, mnie tyłka nie urwały i do nich nie wróciłam :) Choć niebieski jest bardzo oryginalnym kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja najczęściej używam eyelinera w pisaku jest najwygodniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój pierwszy eyeliner był z Wibo :)
    Niebieski wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja siostra ich używa, ale ja nie potrafię malować kresek :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię eyeliner z Wibo. Właśnie mam w planach kupić ten niebieski eyeliner.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Tych jeszcze nie miałam ale na ogól lubie "te tańsze" eyelinery :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie używałam. Ja też dopiero ćwiczę kreski i o wiele łatwiej mi idzie przy użyciu eyelinera z Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam te taniutkie linery. Sięgam po nie od wielkiego dzwonu, więc 90% produktu zasycha w środku- dlatego szkoda mi wydawać na nie więcej. A te spisują się w 100%. ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka