2016/03/16

0238 Steamer Philips Steam&Go- recenzja



Dziś będzie recenzja produktu do domu. Większość kobiet nie znosi prasować. Ja dla odmiany zawsze lubiłam, ale w ciąży mam problem ze staniem przy desce i szukam wygodniejszych rozwiązań. Wiele słyszałam o tym cudzie i dlatego postanowiłam je sobie zakupić. 

Od razu mówię, nie jest to żadna sponsorowana recenzja, produkt zakupiłam za własne pieniądze. 









Zacznę od ogólnych informacji na temat produktu ze strony producenta.

Bez rozkładania deski- Dzięki steamerowi deska do prasowania nie jest już potrzebna, co sprawia, że prasowanie staje się łatwe i bezproblemowe.

Automatyczny ciągły strumień pary dzięki pompce elektrycznej- Pompka elektryczna zapewnia ciągły strumień pary oraz umożliwia łatwe i szybkie usuwanie zagnieceń.

Szczotka zapewnia wygładzenie tkaniny- Używaj szczotki w przypadku grubszych ubrań, takich jak płaszcze, aby zapewnić głębsze wnikanie pary i odświeżyć tkaninę.

Odłączany zbiornik wody ułatwia napełnianie- Odłączany zbiornik wody ułatwia napełnianie.

Ergonomiczna budowa umożliwia wygodną obsługę - Ręczny steamer jest lekki i wygodny w użytkowaniu dzięki ergonomicznej i kompaktowej konstrukcji. Wystarczy nacisnąć przycisk, aby łatwo usunąć zagniecenia za pomocą ciągłego strumienia pary.

Para zabija do 99,9% bakterii - Gorąca para zabija do 99,9% bakterii* na ubraniach, dzięki czemu ubrania można rzadziej prać lub czyścić chemicznie*.

Specjalna torba ułatwia przechowywanie- Specjalna torba umożliwia przechowywanie ręcznego steamera po użyciu lub podczas podróży.

Krótki czas nagrzewania- Steamer jest gotowy do użytku w ciągu kilku sekund.

Usuwa zapachy papierosów, jedzenia i ciała- Para skutecznie usuwa zapachy papierosów, jedzenia i ciała.

Bezpieczeństwo dla delikatnych tkanin, takich jak jedwab- Steamer jest bezpieczny dla wszystkich tkanin. To doskonałe rozwiązanie w przypadku delikatnych tkanin, takich jak jedwab.


To teraz kilka słów ode mnie:

Zalety:

Bez wątpienia produkt jest plusem i to nie małym dla leni, którym nie chce się rozkładać deski (zaliczam się do nich). Jest świetną sprawą jeśli chcemy odświeżyć ubranie, które zagniotło się w szafie. Wystarczy włączyć do prądu odczekać kilka chwil i można "parować". Steamer strzela gorącą parą i z bliskiej odległości rozprasowuje zagniecenia na materiale. Używam go do prasowania koszul, t-shirtów, bluzek czy sukienek. Para również świetnie sprawdza się do odświeżenia odzieży, która leżała np. przez zimę w szafie. Tak potraktowałam swoją kurtkę, która przeleżała rok w kanapie i wymagał odświeżenia, bo zapach był może nie koniecznie fajny. Steamer oprócz tego dobrze leży w dłoni, nie ślizga się, nie można się też nim oparzyć. Pod tym względem jest ok i łatwa obsługa dla laika. Steamer łatwo przechowywać w szafce lub szufladzie, gdyż nie zajmuje dużo miejsca. No i to co najważniejsze. Można go używać siedząc wygodnie na kanapie, bez uporczywego stania i rozkładania deski. To bez wątpienia ogromny plus.


Wady:

Steamer ma też swoje wady. Zacznę od tego, że zbiornik na wodę, jest bardzo mały. Wystarczy na prasowanie dosłownie jednej koszuli. Nie ma co ukrywać, że jest to strasznie upierdliwe. Poza tym nie liczmy, że zastąpi klasyczne żelazko. Jest to produkt, który odprasuje niewielkie zagniecenia, a nie wyprasuje mega pogniecioną koszulę czy bluzkę. Kolejną wadą (o ile nie trafił mi się felerny egzemplarz) jest to, że w trakcie prasowania Steamer "pluje wodą" i plami ubrania. W prawdzie wodą, która wyschnie, ale gdy chcecie ubranie ubrać od razu, to woda w sekundę nie wysycha. Poza tym przy dłuższym stosowaniu szczególnie z twardą wodą, po prasowaniu na ubraniu pozostaje biały osad co też nie jest fajne. Kolejna wada- cena. Przyzwoite żelazko dobrej marki można kupić do 120-150 zł (sama mam zdaje się Philipsa zakupionego w Tesco za jakieś 130 zł i jestem zadowolona). Steamer jako, że jest to bardziej gadżet do prasowania kosztuje więcej. Jego średnia cena to ok. 260-300 zł. Czyli dwa razy więcej niż klasyczne żelazko, którego ten gadżet nam nie zastąpi. Co jeszcze zauważyłam? Zwyczajnie jeśli mamy do odświeżenia kilka rzeczy bolą ręce. Czy będziemy trzymać wieszam w dłoni, czy powiesimy sobie na szafie bądź gdziekolwiek indziej, takie machanie góra- dół zwyczajnie męczy rękę. To jak oglądanie ubrań w sklepie gdy wieszak wisi na wysokości naszych oczu i musimy wyciągać rękę ku górze. Zatem na wielkie prasowanie albo trzeba mieć większą wytrzymałość albo robić to na raty. 


Reasumując. Jest to fajna rzecz dla odświeżenia bez wyciągania deski. Fajny choć dość kosztowny gadżet. Przydaje się w awaryjnych sytuacjach. Jednak teraz przez pryzmat czasu chyba nie kupiłabym go po raz drugi, a z pewnością nie za 300 zł. Nie jest zbędny, ale też nie niezbędny w domu. Do przemyślenia i analizy. Za niższą cenę z pewnością kupiłabym raz jeszcze w ciemno. Trochę się przeliczyłam, choć nie ukrywam, że jest to fajna i przydatna zabawka. 

Macie go? Czekam na wasze opinie.

17 komentarzy :

  1. Pierwszy raz widzę takie pseudo żelazko :D ja raczej bym na razie nie kupiła bo mi nie jest potrzebne. Troszkę drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogie, fajny gadżet, ale nie niezbędny

      Usuń
  2. Kiedyś się chyba zaopatrzę w coś takiego :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydatna zabawka, ale normalnego żelazka nie zastąpi

      Usuń
  3. Przydałoby mi sie takie cudo :D chociaz cena 300zł to dośc sporo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny gadżet, ale raczej bym nie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś miałam bardzo duże parcie na ten produkt teraz bardzo silnie się waham i coraz bardziej nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz sporo rzeczy, które gniotą się w szafie to się przyda, ale nie licz, że zwykłe prasowanie cię ominie

      Usuń
  6. Zawsze mnie ciekawiło jak to działa :) Myślę, że Twoja opinia będzie przydatna dla wielu osób :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pracuję w sklepie z ubraniami i mamy takie parowe żelazka, jednak bardziej profesjonalne, wyprasujemy nim wszystko, nawet skórzane rzeczy :) te dostępne w sklepach i do kupienia do domu nie spisują się najlepiej :) chyba bardziej opłaca się zainwestować w dobre tradycyjne żelazko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus to to, że na szybko może nas uratować, ale masz rację, że te sklepowe są znacznie lepsze.

      Usuń
  8. Rzeczywiście raczej nie jest to nie niezbędny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie odradzam zakupu. Lepszym rozwiązaniem będzie zakup steamera w wersji stojącej. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji na www.dpblog.pl.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka