2017/01/15

0278 co przydało mi się w szpitalu po porodzie, a co wręcz przeciwnie



Jak każda matka, która rodzi pierwsze swoje dziecko, chce dla niego jak najlepiej i często opiera się na opiniach rodziny lub znajomych, bo z wiadomych powodów sama nie ma wiedzy na ten temat. Podobnie jak ja, pakując torbę do szpitala opierałam się na opinii mamy, koleżanek i dziewczyn zamieszczających filmy bądź wpisy w internecie o tej tematyce. Wszystko zweryfikowało życie.

A więc co mnie się przydało?

Pieluszki

To podstawa. Szpital zapewnił jedną paczkę, która na te 3 dni by wystarczyła, ale myśmy leżały z powodów zdrowotnych trochę dłużej, więc własna paczka pieluch obowiązkowo.

Chusteczki nawilżające


Szły masowo, więc bez tego również nie dałabym rady

Podkłady poporodowe

Szpital zapewniał zwykłe, które nie zdawały rezultatu przy mocniejszym krwawieniu, u mnie przez tydzień poszły 2 paczki plus paczka zwykłych podpasek. Ich wadą jest to, że wata zbija się w rulonik i uciska. Przynajmniej u mnie tak było.



Majtki jednorazowe

Poszły 2 paczki. Z doświadczenia radzę zakupić rozmiar większy niż normalnie, bo lubią się rozdzierać jak są za ciasne.

Koszula nocna do kamienia





Szpital po porodzie zapewniał zwykłe koszule, ale gdy dochodzi się do siebie przyjemniej przebrać się w coś swojego. Poza tym te szpitalne nie pozwalają swobodnie karmić, więc rozpięcie przy piersi to zbawienie. Najlepiej mieć ze 2-3 sztuki.

Biustonosz do karmieni

Gdy już dostaniemy pokarm, przez pierwsze 2-3 dni leje się on wręcz strumieniem. Stanik jest wtedy niezbędny i bez niego byłoby mi ciężko.


Wkładki laktacyjne

Podobnie jak biustonosz przy ulewaniu mleka są niezbędne dla wygody i komfortu. Nie kosztują dużo, a leżenie w mokrej koszuli już nas nie dotyczy.



Kosmetyki toaletowe






Warto zabrać ze sobą podstawowe kosmetyki- szampon, delikatny żel pod prysznic, żel do higieny intymnej, ręcznik, szczoteczkę i pastę do zębów. Po porodzie jest ciężko, ale następnego dnia prysznic jest ulgą. U mnie świetnie spisały się chusteczki nasączone płynem do higieny intymnej. Mogłam ich użyć leżąc w łóżku.


Dodatkowo polecam zabrać butelkę wody, jakieś suchary lub wafle ryżowe, telefon i ładowarkę, klapki, kubek, talerz i sztućce no i obowiązkowo DOKUMENTY Z PRZEBIEGU CIĄŻY I DOWÓD OSOBISTY


A co się nie przydało?

Rożek

Szpital zapewniał cieniutki rożek, w który mała była owijana. Był zmieniany codziennie. Mój, który wzięłam z domu spisał się dopiero w domu:)

Pieluszki tetrowe

Tutaj też szpital codziennie dostarczał mi świeżą pieluszkę nawet 2 dziennie, swoich użyłam dopiero w domu.



Ubranka



Zabrałam mnóstwo ciuszków. Przydała się tylko para bodów, śpioszki, czapeczka i kocyk  dopiero na samo wyjście ze szpitala. Każdego dnia po kąpieli dziecko było przebierane w świeże ubrano szpitalne, a że było lato tylko bluzeczkę, nóżki były jedynie zawijane w becik.

Podkłady na łóżko



Zabrałam ich kilka, bo wiadomo po porodzie krwawienie jest silne, niestety ich nie użyłam, szpital dawał swoje.

Tablet


Łudziłam się, że mała będzie spała, a ja trochę odetchnę. Niestety spała marnie, dużo płakała, tablet leżał i się kurzył.


Każdy szpital jest inny i każdy może zapewniać swoim pacjentom inne produkty. U mnie było właśnie tak.

A jak mamuśki było u was?

14 komentarzy :

  1. Większość rzeczy które Ci się przydały również i u mnie były potrzebne ;) U mnie podkłady poporodowe zapewniał szpital, były dobre, miałam swoje w torbie ale nie użyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te, które dostałam były bardzo chłonne i szybko przesiąkały

      Usuń
  2. Gratulacje młodej mamie. U nas również rożek nie przydał się. Za to polecam zabrać do szpitala aparat fotograficzny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny wpis, na razie nie planuję zachodzić w ciąże ale na pewno kiedyś skorzystam i będę pamiętać o tym co jest zbędne

    OdpowiedzUsuń
  4. Panna Mysia przy pierwszym porodzie spakowała dokładnie tylko te rzeczy, które wypisałaś jako przydatne - plus oczywiście rzeczy podstawowe, takie jak dokumenty, kosmetyki i telefon :)

    PS Zapraszamy na mysi blog, gdzie ruszył KONKURS, w którym do wygrania są dwa wybrane etui do smartfona (dla zwycięzcy i jego przyjaciela).

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka