2014/09/20

0050 moje dwa ulubione tusze czyli WIBO górą



Hej:)


Dziś chciałam wypowiedzieć się na temat tuszy do rzęs, które kupuje od kilku lat. Miałam ich wiele, tańszych, droższych. Były bardziej i mniej znane marki. Ostatecznie (jak na razie) jestem wierna dwóm produktom marki WIBO, które nie dość, że sa tanie to jeszcze....


.... o tym za chwilę:)

Kilka zdjęć













Zróbmy małe porównanie:




                                                 WIBO                                                                   WIBO

Cena                                  mniej niż 10 zł                                                         mniej niż 10 zł

Dostępność                       w każdym Rossmanie                                          w każdym Rossmanie

Szczoteczka               klasyczna z "włosia"                                                sylikonowa cieniutka

Efekt           naturalne podkręcenie i wydłużenie i pogrubienie                                              mocniejsze podkręcenie, pogrubienie i wydłużenie

Kolor                                 czarny                                                                     bardzo czarny

Po dotknięciu                 rzęsy miękkie, nie czuć tuszu                            tusz wyczuwalny

Sklejanie                          nie skleja rzęs                                                       nie skleja rzęs

Zmywanie           bardzo łatwo się zmywa np. micelem                       bardzo łatwo się zmywa

Kruszenie                         potrafi się kruszyć                                             nie kruszy się

Odbijanie na powiece          nie odbija                                              potrafi się odbijać

"Znikanie"                  po 6-7 godzinach znika                       trzyma się co najmniej 8-9 godzin

Znak rozpoznawczy           jaskrawe opakowanie                           jaskrawe opakowanie




Każdy tusz starcza mi na ok 6 miesięcy. I z jednego i z drugiego jestem bardzo zadowolona. Efekt jaki uzyskuję jest naturalny, ale rzęsy są widoczne. Podobne efekty dawał mi np. Colosal z Mabeline. Tylko po co płacić 30 zł jak można 9,50:) Mija się to z celem. Ogromnym plusem tych tuszy jest niska cena, dobra jakość i dostępność. A ponadto wspieramy polską firmę. Ogólnie rzecz ujmując są to moi dwaj ulubieńcy, używam ich na zmianę, w zależności czy chcę jedynie lekko podkreślić rzęsy czy nadać im większego wyrazu.

Efekt na moich rzęsach








Znacie je?

Czekam na wasze opinie

67 komentarzy :

  1. Rozejrzę się za nimi, bo ostatnio bardzo lubię używać tańszych tuszy Polskich marek. Lovely też jest bardzo dobry i strasznie popularny ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lovely to Wibo, któraś z nich jest "matką", a któraś "córką"

      Usuń
    2. Musze przyznac ze calkiem spoko firma

      Usuń
  2. Kiedyś bardzo lubiłam ten różowy i cały czas go kupowałam, ciekawa jestem czy dalej by mi pasował :)
    Natomiast zielony bardzo, bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię ten zielony, ale i różowy

      Usuń
  3. Muszę wyprobowac któryś bo uwielbiam tanie tusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, oba są godne uwagi

      Usuń
  4. zielony chcę wypróbować już od jakiegoś czasu :) Na różowy pewnie też bym się skusila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony daje mocniejszy efekt, różowy bardziej naturalny

      Usuń
  5. Sam plusy. Tusze do rzęs zużywam bardzo powoli, chętnie jednak wypróbuję któryś z nich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zielony mam ochotę :) Póki ci uwielbiam zółty z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten zielony z chęcią wypróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Biorąc pod uwagę szczoteczki to wybrałabym różowy na spróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam inny tusz z Wibo - w niebieskim opakowaniu i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 6 miesięcy? Wow, w nie gęstnieje przez ten czas? Muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam kiedyś tego różowego i nie był taki zły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja słyszałam właśnie, że są bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Polubiłam ten zielony :) Zamierzam kupić trzecie opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony jak na tusz za 10 zl jest super

      Usuń
  14. Z tej półki cenowej najbardziej lubię żółty tusz Lovely, ale te też z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten różowy miałam i nie polubiłam :) Zielony zamierzam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozowy daje bardzo delikatny efekt wiec jak zalezalo ci na mocniej podkreslone rzesy to faktycznie mogl sie nie sprawdzic

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze tuszy z Wibo :) Może kiedyś wypróbuję. Jestem ciekawa jaki efekt dają na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny niestety moj aparat tego nie odda

      Usuń
  17. Tych jeszcze nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie robią efekt pandy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zielony odbija sie czasami na powiekach

      Usuń
  19. Nie miałam , lecz na jako pierwszy skusiłabym się na te z silikonową szczoteczką:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię zmieniać tuszu do rzęs, bo często nabieram się na obiecanki producentów...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Skusiłam się kiedyś na różowy Wibo na promocji -40%, początkowo byłam z niego zadowolona, ale po kilku użyciach strasznie zlepiał i co najgorsze potwornie sie kruszył :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem lubi się kruszyć, ale żeby jakoś strasznie to nie zauważyłam

      Usuń
  22. Ja z tych tanich tuszy pamiętam tylko żółty z Lovely i Panoramic z Wibo - oba bardzo lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zielony zdecydowanie wygrywa test:) Wiele pozytywnych opinii jest na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zielony mnie kusi ;) Ja z tańszych uwielbiam Lovely Pump Up :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żółty mam czeka na swoją kolej

      Usuń
  25. Chyba jeszcze nie miałam żadnego tuszu z Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również nie miałam żadnego tuszu z Wibo...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja najbardziej lubię tusze Maybelline lub Max Facto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maybelline szalu u mnie nie robi wiec szkoda mi kasy

      Usuń
  28. Sporo słyszałam o Wibo, więc ostatnio skusiłam się na zakup tuszu tej marki i okazało się, że okropnie mnie uczulił. Moje oczy wyglądały po kilku godzinach tragicznie, więc chyba już się nie połaszę na inne tusze z Wibo, ale faktycznie cena jest bardzo atrakcyjna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej nigdy nie spotkalam sie z takim uczuleniem

      Usuń
  29. Nie próbowałam żadnego z tych tuszy, ale muszę przyznać że dają ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jeszcze tych tuszy, ale widzę ze ten drugi ma moją ulubioną silikonową szczoteczkę.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  31. wypróbowałabym ten różowy, bo nie jestem fanką silikonowych szczoteczek :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka