2015/06/23

0158 gdzie pozbyć się niepotrzebnych ubrań?


Każda z nas robi co jakiś czas generalne porządki w szafie. Wylatuje wtedy z niej cała masa ciuchów, bielizny, butów. Co zrobić, gdy są one jeszcze w dobrym stanie, a z pewnością ich nie założymy?

Wyrzucić oczywiście:) Nie! Zwyczajnie podać dalej czyli sprzedać lub wymienić.

Zapewne nie odkrywam tym postem Ameryki, wiele z was pewnie zna portale, które polecam, ale mimo to chciałabym z wami się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem.





Od lat bawię się w sprzedaż internetową, wymianę oraz zakupy. Żal mi tyłek ściska na myśl, że miałabym wyrzucić ubrania, które są w dobrym stanie, ale zwyczajnie w nie nie wejdę. Przecież komuś mogą się jeszcze przydać. Przyznam szczerze, że najbardziej lubię wymiany. Ryzyko spore, ale koszt niższy:) Wymienianie się jest super, bo dana rzecz kosztuje nas tylko koszt wysyłki, ale też ryzykowne, gdyż po wysłaniu swojej paczki zwrotnej możemy nie dostać. Ale odkąd jestem tam chyba 3 lata, miałam tylko jeden taki przypadek. Zdecydowanie preferuję tę formę pozbywania się zalegającej garderoby niż sprzedaż, bo zarobione pieniądze często przepuszczam na inne zbędne rzeczy. 

Co to za portale? Pewnie wielu znane...


1. Vinted



Mój ulubiony portal i chwała za to tym, którzy go wymyślili. Można na nim sprzedawać i wymieniać. Wystawienie oferty jest zupełnie za darmo. Portal nie pobiera również opłaty za przeprowadzane transakcje. Jednym słowem bosko. Można sprzedać za kilka złotych niepotrzebne rzeczy, żeby zarobić na nowe, lub wymienić się z kimś na ciuch, który oferuje u siebie ta druga osoba. Czyż nie fajnie? Szata graficzna prosta, łatwo się odnaleźć na stronie. Dodatkowy plus to aplikacja na androida:)


2. Szafa.pl



Kiedyś szafę lubiłam bardziej. Teraz już sporadycznie tam zaglądam, ale jednak. Sprzedałam tam kilka ciuchów, większość wymieniłam. Swojego czasu pobierano opłaty od sprzedanej rzeczy, ale użytkowniczki wzięły się na sposób i oficjalnie wymieniają za darmo, a nieoficjalnie sprzedają. Wystawienie póki co darmowe. Strona trochę przytłacza graficznie, ale ogólnie portal fajny. Szafa poziada aplikację na andriuda, która niestety jest niedopracowana. 

3. Allegro



Chyba nie trzeba zbyt wiele dodawać. Miliony rzeczy pozbyłam się właśnie tam. Minus to oczywiście opłaty za wystawienie i od sprzedaży. Niby grosze, ale tak grosz do grosza i wychodzi nagle 20 zł:) Mimo to wydaje mi się, że najłatwiej jest sprzedać tam rzeczy, chociażby dlatego, że nie ma w naszym kraju chyba bardziej popularniejszego serwisu. Czasami można kupić coś za przysłowiową złotówkę, gdy jednak sprzedajemy za 1 zł już nie jest tak słodko:) Na androida można ściągnąć aplikację allegro oraz Kangur, która bardzo ułatwia przeglądanie ofert, a przede wszystkim licytacje (ma licznik sekundowy czasu aukcji)

4. OLX czyli dawna tablica



Wystawiłam tam kiedyś masę ciuchów. Sprzedałam 2:) Jednak zawsze to coś. Serwis ten raczej skupia się na handlu meblami, samochodami, generalnie czymś większym niż bluzkami i stanikami. Wystawianie jest darmowe, prowizji od sprzedaży brak. Moim zdaniem nie warto tam wrzucać ogłoszeń tekstylnych, gdyż jest zbyt małe zainteresowanie. Z tego co wiem, apka jest. 

5. Grupy na FB



Jest ich setki, a może i tysiące. Podzielone na rozmiary, miasta i miasteczka, a nawet marki ubrań. Niestety masa oszustów. Wiele osób zakłada fikcyjne konta, wrzuca nie swoje zdjęcia i ktoś połyka haczyk. Wysyła pieniądze, a przesyłki brak. Sprzedałam kilka rzeczy to fakt, ale nie zbyt sympatycznie mi się prowadziło "handel". Wszyscy w koło chcieli bym oddała coś zupełnie darmo i jeszcze opłaciła wysyłkę. Jak to ludzie. Dużo chamstwa i oszustów, więc zupełnie ostatnio unikam.

6. Kontener PCK?



Dla zdesperowanych, którzy już nie mają gdzie przekładać tych klamotów, a sprzedać się nie chcą, ktoś poleciłby kontener PCK. Ja nie polecam:) Rzeczy, które tam trafiają zasilają miejscowe lumpeksy i bazary. Nie trafiają do osób dla których są przeznaczone. Coś o tym wiem. Lepiej już wrzucić w normalny kosz, spalić na działce, przerobić na szmaty.



Osobiście korzystam z vinted, szafy i allegro. Szkoda mi zwyczajnie wyrzucać, a czasami kupię ciuch nie mierząc i okazuje się nie dobry. Nie chcę robić tu sobie reklamy, ale zapraszam was na moje profile na VINTED i na ALLEGRO, może kogoś coś zaciekawi:)


Pozdrawiam

40 komentarzy :

  1. Jak widać jest sporo możlwiosći :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez mam vinted, nick: gawron

    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam konto na Vinted, ale raczej tam nie sprzedaje. ja po prostu oddaje albo wrzucam do tego kontenera. jak mam wywalić do kosza/spalić lub cokolwiek to już wolę wrzucić tam - nawet jak to trafia do lumpa czy gdzieś tam to zawsze to się komuś może jeszcze przydać i posłużyć, więc nie zgodzę się z Tobą co do ostatniego punktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma prawo do własnego zdania, dla mnie PCK i ich kontenery to mega ściema

      Usuń
  4. Zainspirowałaś mnie, żeby wreszcie pozbyć się ubrań, w których już dawno nie chodzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. hm zaskoczyłaś mnie z PCK...o ile nie wrzucam ubrań do tego kontenera o tyle jak jest zbiórka ubrań na mojej ulicy i rozdają worki to w ten sposób już się pozbywam. :P Zabawa online jakoś nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś tak oddawałam, do chwili, gdy znajoma mamy, która byłą wolontariuszką PCK powiedziała nam co oni robią z tymi kontenerami. Zabawa online to zdecydowanie dla mnie

      Usuń
  6. Kiedyś sprzedawałam na allegro, potem zanosiłam do Czerwonego Krzyża. A później widziałam sytuację jak,za "zamkniętymi drzwiami" panie prowadzące co lepsze znajomym wydawały. Ech, nie ma uczciwości ,nie ma. O szafie słyszałam, ale nie próbowałam. I oczywiście znam olox choć też nigdy tam nie handlowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na allegro i vinted sprzedaje na bierząco

      Usuń
  7. Oj kiedyś namiętnie korzystałam z szafy :) Pamiętam te czasy, wymianki, sprzedaże, wysyłki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również najbardziej lubię vinted :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zazwyczaj wrzucam do kontynentów ale muszę przestać, na własne oczy kilka razy przekonałam się że ciuchy tam wrzucone zamiast dla potrzebujących trafiały do ciucholandów. Caritas niby taki chrześcijański a strasznie oszukuję.... muszę zmobilizować się i zacząć sprzedawać np. na allegro a pieniądze zarobione dać tym którzy naprawdę ich potrzebują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można zarobić parę złotych na nowe

      Usuń
  10. Podoba mi się idea portalu VInted. Fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ubranka synusia - sprzedaje na Allegro. A moje (z ktorych... Wyrastam wrr) do domu pomocy społecznej dla kobiet. Tam jest kilka młodych dziewczyn. Z kasą - wiadomo, a ja mam sporo niezłych ciuchów wiec...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę sprzedawać i zarabiać na nowe, jednak zdarza mi się oddać bezinteresownie

      Usuń
  12. Ja raz sprzedałam perfumy na vinted i mam w planach sprzedać tam parę ubrań :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiele tam sprzedałam a jeszcze więcej wymieniłam

      Usuń
  13. Od dzieciństwa moje ubrania przekazywane są mojej młodszej kuzynce. Co w rodzinie, to nie zginie >.< Chętnie zajrzę na Twoje wyprzedaże, bo bardzo lubię, gdy pokazujesz swoje nowe zdobycze ubraniowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami oddaję siostrze, ale mamy trochę inny gust

      Usuń
  14. Ja zwykle ubrania rozdaję koleżankom :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że te strony zamieściłaś bo musze sprzedaż nowe buty które dostałam od cioci. Najgorsze jest że one same w sobie są bardzo drogie a dla mnie niestety za wysokie, bo mam sama 178 cm wiec buty plus 15 cm to dla mnie za dużo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z takich portali jest jeszcze ibutik :) Ja na szczęście mam mnóstwo młodszego kuzynostwa i zawsze coś im zaniosę bo wiadomo zdarza nam się coś kupić a potem leży i leży w szafie:)
    Jak mam jakieś bluzy czy polary to oddaje do schroniska na zimę a resztę ciuchów staram się wysprzedać na powyższych portalach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ibutiku nie lubię, dla mnie to zwyczajnie kiepski portal

      Usuń
  17. muszę w końcu założyć konto na vinted, bo sporo starych ciuchów czeka na swoje drugie życie ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka