2016/02/26

0233 Filmy, które polecam



Ostatnimi czasy siedząc w domu, z nudów nadrabiam zaległości filmowe. Telewizja mieli cały czas. Jako posiadaczka Cyfrowego Polsatu mam sporo kanałów filmowych łącznie z HBO, na którym leci dużo nowości i ciekawych produkcji. Co mogę wam polecić? Jest kilka fajnych bardziej i mniej znanych filmów. Kolejność przypadkowa.

1. Bogowie



Lata osiemdziesiąte XX wieku. Zbigniew Religa (Tomasz Kot) jest ambitnym warszawskim kardiochirurgiem, który marzy o przeprowadzeniu w komunistycznej Polsce pionierskiej operacji przeszczepu serca. Niestety, środowisko naukowe patrzy nieprzychylnie na jego aspiracje. Lekarz nie daje za wygraną i przenosi się do Zabrza, gdzie dostaje pełną swobodę działania. W 1985 roku razem ze swoim zespołem przeprowadza pierwszą operację przeszczepu serca. Pacjent umiera, jednak chirurdzy się nie poddają. Dwa lata później kolejny zabieg kończy się sukcesem, rozpoczynając rewolucję w polskiej medycynie. 

Moja opinia: Tomek Kot w roli profesora Religii był genialny na ekranie. Film ogląda się z zapartym tchem. Świetnie pokazuje polskie realia tamtych czasów, walkę z systemem, braki kadrowe i lokalowe, a przede wszystkim brak innowacyjności i chęci zaryzykowania dla odniesienia sukcesu. Tego właśnie nie bał się nasz najlepszy kardiochirurg, a film dość dobrze to pokazuje. Świetna rola aktorki wcielającej się w jego żonę. Dla fanów filmów medycznych, biograficznych i zwyczajnie dobrego polskiego kina pozycja obowiązkowa.  


2. Biegnij, chłopcze, biegnij


1942 rok. Ośmioletni Srulik (w tej roli bracia Andrzej i Kamil Tkaczowie) ucieka z warszawskiego getta, w którym zginęła cała jego rodzina. Z pomocą Polki (Elisabeth Duda) udaje mu się przyjąć nową tożsamość - od tej pory jest osieroconym Polakiem o imieniu Jurek. Niestety, musi opuścić bezpieczne schronienie i szukać pomocy gdzie indziej. Chłopiec rozpoczyna dramatyczną podróż przez okupowaną Polskę i toczy walkę, w której stawką jest jego życie. Niezwykła opowieść o wojennej tułaczce żydowskiego chłopca. Zmuszony do ucieczki i przyjęcia fałszywej tożsamości spotyka na swojej drodze zarówno dobrych, jak i złych ludzi. Żadne z tych spotkań nie jest dla niego obojętne.

Moja opinia: Na film trafiłam przypadkiem. I chwilami ze łzami w oczach obejrzałam do końca. Piękna, brutalna i wciskająca w fotel historia małego chłopca, który tułając się po Polsce w czasie okupacji walczy o życie. Spotyka na swojej drodze wielu ludzi, bardziej i mniej mu przychylnych. Musi kraść, kłamać, wypierać się własnego żydowskiego pochodzenia, byle by przeżyć każdy kolejny dzień. Takie filmy są dla mnie bardzo trudne ze względu na rolę dziecka. Jest ono bezbronne, niczemu niewinne, a musi cierpieć. Warto zobaczyć ten film, jeśli lubicie wojenne historie. 


3. Bogini/Goddess


Elspeth Dickens (Laura Michelle Kelly) mieszka na australijskiej farmie i jest zapracowaną matką pełnych energii bliźniaków. Jej wiecznie nieobecny mąż James (Ronan Keating) poświęca się w tym czasie ratowaniu wielorybów. Pewnego dnia, za sprawą zainstalowanej w kuchni internetowej kamerki, życie Elspeth wywraca się do góry nogami. Świat dowiaduje się o muzycznym talencie kobiety i zakochuje w jej pięknym głosie. Przed Elspeth otwierają się drzwi kariery, jednak sława wymaga poświęceń. Co wybierze pani Dickens – popularność czy rodzinę? 

Moja opinia: Mojemu facetowi film się średnio podobał, mnie za to bardzo. Świetnie pokazuje, że współczesna kobieta potrzebuje do szczęścia nie tylko rodziny, niańczenia dzieci i garów do zmywania, ale też możliwości samorealizacji. Film w formie musicalu, pełen ciekawych ujęć. Moim zdaniem jest przezabawny. Historia wydaje się być wzięta ze współczesności. Wielu youtuberów uzewnętrznia się prywatnie dla obcych ludzi. W tym filmie podobnie poprzez zamontowane kamery widzowie na całym świecie śledzą codzienne poczynania, śpiewy i tańce Pani Domu. Taka inna telewizja. Zdecydowanie bardziej polecam kobietą, bo faceci mogą marudzić, że jak zwykle baby mają tak źle w życiu.



4. Sprinterki/Fast Girls


Shania Andrews (Lenora Crichlow) ma dwadzieścia dwa lata i jest utalentowaną sprinterką. Twarda, doświadczona przez życie dziewczyna marzy o zdobyciu medalu mistrzostw świata w lekkiej atletyce. Musi tylko pokonać swoją rywalkę, zdeterminowaną, pewną siebie Lisę Temple (Lily James). Niespodziewanie dziewczyny dostają powołanie do reprezentacji. Zamiast ze sobą walczyć muszą zacząć współpracować. Inspirująca opowieść o młodej brytyjskiej sprinterce, która pomimo przeciwności losu chce spełnić swoje największe marzenie. By tego dokonać, musi nie tylko trenować ciało, ale przede wszystkim pracować nad swoim charakterem i umiejętnością współpracy z innymi.

Moja opinia: Film lekki i przyjemny. Pokazuje cienie i blaski sportu a dokładnie lekkiej atletyki. Ile pracy trzeba włożyć by osiągnąć sukces, który w pojedynkę nie zawsze jest w zasięgu ręki. Mnie osobiście oglądało się całkiem nieźle tą produkcję, nie zanudziła mnie na śmierć. Może nie jest to hit na miarę Oscara, ale fajna historia pełna zakrętów, marzeń i walki o upragniony cel. Panom może się spodobać, bo jest na co popatrzeć:)


5. Tajemnice Lasu


Piekarz (James Corden) i jego kochająca żona (Emily Blunt) nie mogą mieć dzieci. Jest to skutek klątwy rzuconej przed laty na ich rodzinę przez złą czarownicę (Meryl Streep). Aby odczynić urok, małżeństwo musi zdobyć cztery rzeczy: białą krowę, złoty pantofelek, czerwony płaszcz i włosy o barwie kukurydzy. Para rusza do tajemniczego lasu, gdzie spotyka bohaterów baśni braci Grimm – Kopciuszka (Anna Kendrick), Czerwonego Kapturka (Lilla Crawford) czy Roszpunkę (Mackenzie Mauzy). Okazuje się, że ich życie dalekie jest od bajkowej sielanki. 

 
Moja opinia: Znów film, na który trafiłam przypadkiem. Nie sądziłam, że ten okaże się tak dobry, ale rola Meryl Streep zrobiła swoje. Historia bajkowa, no bo jak inaczej ją nazwać, gdy w grę wchodzi Kopciuszek, Roszpunka i czary. W filmie przeplata się kilka historii, ale tą dominującą jest oczywiście walka piekarza i jego żony o upragnione dziecko. Dobra gra aktorów, świetne piosenki i sukces murowany. Film zebrał wiele nagród i wcale mnie to nie dziwi. Trochę przypomina mi film "Czarownica". Generalnie przyjemnie się to ogląda i przy okazji można się trochę pośmiać, bo parodii w tym filmie również nie brakuje. chociażby jak to Kopciuszek non stop ucieka od swojego księcia:)

  


6. To właśnie seks


Paul (Josh Lawson) próbuje spełnić seksualne zachcianki Meave (Bojana Novakovic). Evie (Kate Mulvany) i Dan (Damon Herriman) pragną dodać do swojego życia miłosnego trochę pieprzu. Rowena (Kate Box) orientuje się, że największą przyjemność sprawiają jej masochistyczne zabawy. Phil (Alan Dukes) i Maureen (Lidsa McCune) na nowo odkrywają miłość. Monica (Erin James) i Sam (Patrick Brammell) zostają przyłapani w czasie bardzo intymnej rozmowy telefonicznej…

Moja opinia: Dawno się tak nie uśmiałam. Film nie jest wulgarny, nie ma w nim scen erotycznych, choć słownictwo występuje. Przezabawna historia kilku par, które eksperymentują w łóżku i mają przedziwne podejście do seksu. Bo jak wyjaśnić gdy kobietę podnieca to, że facet płacze i co chwile doprowadza go do łez albo faceta, który uwielbia pieścić swoją żonę, gdy ta ŚPI:) Najlepszy jednak chyba jest wątek dziewczyny z centrali telefonicznej, która poprzez język migowy staje się tłumaczem między napalonym głuchym chłopakiem, a telefoniczną dziwką.  Polecam na wspólny wieczór z facetem. 


7. Było sobie kłamstwo


Niezwykła komedia o alternatywnej rzeczywistości, w której nie istnieje kłamstwo. Tu wszyscy ludzie, nawet politycy i twórcy reklam, mówią zawsze prawdę (samą prawdę i tylko prawdę). Kiedy jednak fajtłapowaty Mark (Gervais) odkrywa istnienie i naturę kłamstwa, szybko przekonuje się, że bycie nieszczerym ma sporo zalet. I tak oto w świecie, w którym każdy człowiek jest zobowiązany do mówienia prawdy, Mark czyni z kłamstwa łatwy sposób na zdobycie sławy i pieniędzy. Niestety sprawy okropnie się komplikują, kiedy ludzie zaczynają brać jego kłamstwa za objawienia nowej ewangelii! Czy kłamstwo pomoże Markowi w zdobyciu tego o czym marzy najmocniej, czyli serca ukochanej kobiety? 

Moja opinia: Film bardzo mi się podobał. Pokazuje co ludzie myślą sobie w danej sytuacji o danej osobie, ale nikt z nas by w rzeczywistości tego nie powiedział, a w tym filmie wszystko mówi się szczerze. W pierwszej chwili nie mogłam uwierzyć w to co słyszę, ale dialogi są świetne. Wszyscy w tym filmie są prawdomówni, do czasu, gdy główny bohater będący życiowym fajtłapą zaczyna kłamać. I nikt nie orientuje się, że on to robi. Idzie do banku wiedząc, że na koncie ma kilka $, ale gdy kasjerka pyta ile wypłacić podaje kwotę znacznie wyższą, a pieniądze lądują w jego kieszeni:) Czyż to nie wspaniałe:) Film bardzo mi się podobał i szczerze wam polecam.  



Znacie te filmy? Polecacie coś innego?

38 komentarzy :

  1. Nie wiem, czy jestem jakaś inna, ale jestem jedyną osobą wśród moich znajomych, której nie podobali się Bogowie.

    stelciak.blogspot.com <-- klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam jedynie film pt"Bogowie" - wzruszający...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zanm Biegnij, chłopcze, biegnij i od moment jak chłopczyk stracił rączkę płakałam jak bóbr do końca filmu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to faktycznie trudna scena, też się wzruszyłam

      Usuń
  4. a właśnie szukałam czegoś na dzisiejszy wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Cię zainspirowałam

      Usuń
  5. Tajemnice lasu oglądałam, troche za dużo spiewania choć lubię musicale :D a bogów chce obejrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem śpiewania dużo, ale mnie to wszystko pasowało

      Usuń
  6. Oglądałam tylko Tajemnice Lasu, ale trochę przeraziły mnie te ciągłe, śpiewane kwestie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie początkowo też, ale ogólnie film współgrał z nimi spójnie

      Usuń
  7. Oglądałam Bogowie, właściwie dwa razy, bo za pierwszym w połowie zasnęłam :D Ciekawy film .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wciągnął, nie dałam rady zasnąć

      Usuń
  8. Oglądałam 'Bogowie'i 'Biegnij chłopcze, biegnij' -oba fajnee

    OdpowiedzUsuń
  9. :( nie widziałam żadnego z tych filmów ale wiem, że jutro na pewno obejrzę Bogini albo Było sobie kłamstwo :)) dzięki za posta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy, ciesze się, że mogłam zainspirować

      Usuń
  10. Bogowie mnie rozczarował ten film, za to Bogini była ok ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Biegnij chłopcze biegnij muszę w końcu obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio oglądam filmy typu ''Ostatnie pociąg do Auschwitz'', ''Inka. Ja jedna zginę'' itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś też miałam fazę na tego typu filmy

      Usuń
  13. Z tych wszystkich filmów oglądałam tylko dwie pozycje. Z przyjemnością obejrzę resztę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Większość oglądałam :) a jutro skuszę się na 'Tajemnice lasu' bo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Film Bogowie bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Biegnij chłopcze, biegnij - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiłaś mnie filmem Bogini :) Chętnie obejrzę któregoś wieczoru :)

    Gratulacje wygranej na "Blog Anki" :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka