2016/02/29

0234 puder matującu Fixing Powder od Wibo



Jako posiadaczka tłustej skóry na twarzy,zawsze poszukuję pudrów matujących czy to sypkich czy prasowanych. Wiecie też, że nie jestem zwolenniczką wydawania fortuny na kosmetyki do makijażu, który rano robimy, a wieczorem i tak go zmywamy. Stąd też staram się fajnych produktów szukać wśród niedrogich stosunkowo marek.


 Dziś może wielu znany, a może nie puder sypki od Wibo. Jak się spisał?




 





 Jak widzicie na zdjęciach puder zamknięty jest w dość standardowym plastikowym opakowaniu. Po odkręceniu przez małe dziurki wysypuje nam się na sitko produkt. Nie ma w tym żadnej filozofii. Puder jest jasny, minimalnie koloryzujący, w kierunku bezbarwnego. Nie bieli skóry. 

Zapach jest neutralny, pudrowy. Przy aplikacji trochę się pyli, chwilami pojawia nam się taka jakby chmurka proszku, ale nie zabrudzimy sobie tym ubrania. Osobiście aplikuję go pędzlem do podkładu tego typu 



zwyczajnie nie ocierając twarz a wklepując puder, przez co dłużej się utrzymuje. 

Co do trwałości. Jak pisałam moja cera jest cerą mocno mieszaną. Mocno tłuści się na czole, nosie, trochę mniej na brodzie. Po aplikacji rano koło południa czyli po 4-5 godzinach widzę już lekkie świecenie i po dotknięciu twarzy czuję, że jest lekko tłusta. Po 7-8 godzinach puder nie zdaje już większego egzaminu. Trzeba zwyczajnie w ciągu dnia poprawić makijaż i jak to mówią przypudrować nosek. 

Dla dziewczyn o mniejszym błyszczeniu skóry wydaje mi się, że spisze się całkiem fajnie. Dla mocnych tłuściochów radziłabym poszukać czegoś mocniejszego.

 Puder jest tani, nie kosztuje więcej niż 12 zł, więc można z czystym sumieniem przetestować.


36 komentarzy :

  1. Nie do mojej skóry, ale dobrze go było poznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie :) Pewnie po niego sięgnę gdy choć trochę "pozbędę" się moich zapasów pudrowych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam go! Ostatnio mi sie skończył i chciałam kupić kolejne opakowanie, ale w żadnym Rossmannie nie mogłam go znaleźć i musiałam kupić inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, że nie łatwo go dostać

      Usuń
  4. Od Wibo pudru jeszcze nigdy nie miałam. Właśnie rozsypał mi się puder Max Factor ale obecnie testuję bambusowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się ciekawy i nie raz miałam ochotę go wypróbować, ale jestem wierna pudrowi ryżowemu Paese:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam go, choć wiele razy mnie kusił

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. to dobry produkt, pod warunkiem, że cera nie jest mega tłusta

      Usuń
  7. Puder idealny dla mnie, napewno wyprobuje iż bardzo cenię sobie markę Wibo.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę,że warto go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie ten puder wygląda, sama miałam go kupić, ale mi jego zapach wydawał się być za mocny :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach jak dla mnie jest delikatny pudrowy, mnie nie drażni

      Usuń
  10. Nie używałam go, ale ostatnio stwierdziłam że muszę odpocząć od pudrów sypkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie bez nich nie wyobrażam dnia

      Usuń
  11. Mam go w zapasach, ale jeszcze czeka na użycie ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam okazji przetestować, ale lubię puder Hean/Kobo (to ten sam), bo ma lekko żółtawy odcień, idealny dla mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam go jeszcze, jak na razie mam spory zapas pudrów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam za duże zapasy póki co ale na promocji w Rossmanie moze kiedys sie skusze

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie mam na niego chęć :) Ostatnio mniej mi się tłusci to może się nada ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka