2015/11/11

0207 5 zalet i 5 wad latania samolotem



Sama się kiedyś bałam latać. Na samą myśl miałam ciarki. Powiem wam szczerze bałam się, że samolot spadnie. Dziś, gdy mam za sobą kilka lotów, wiem, że nie ma się czego bać, ale jak wszystko latanie ma swoje dobre i złe strony, swoje wady i zalety, które chciałabym wam pokazać. 

zalety


Czas- nie oszukujmy się, autobusem, pociągiem ani samochodem nie dotrzemy na miejsce tak szybko jak samolotem. Gdy leciałam do Chorwacji trwało to 3 godziny, na Cypr prawie 4 godziny. To bardzo szybko biorąc pod uwagę ilość kilometrów. Oszczędność czasu to ogromna zaleta latania.

Cena- jest masa promocji. Kupując bilet wcześniej mamy go taniej. Zdarzają się loty za 1 zł:) Z pewnością można za niewielkie pieniądze kupić lot, który będzie adekwatny do swojej ceny. Poza tym jest wiele tanich linii typu Wzzair, które mają dużo niższe ceny niż  np. LOT. Warto na to zwrócić uwagę.

Wygoda- wygodę lotu porównać można do przejazdu pociągiem. Siedzenia są wygodne, gdy nie ma towarzysza obok można się wygodnie wyłożyć. W trakcie lotu można bez problemu chodzić po pokładzie. W każdym samolocie jest też klimatyzacja. Na długich trasach puszczane są również filmy dla zabicia czasu:)


Wyżywienie na długich trasach- lecąc do Chorwacji nie częstowano nas obiadem, w drodze na Cypr również, o lokalnych trasach nie wspomnę. Jednak gdy znajoma leciała 10 godzin do USA dostała obiad, napoje i przekąski. Wszystko w cenie biletu. Tak powinno być.

Widoki- to kwestia bez wątpienia jedna z najważniejszych. Nie do zastąpienia niczym innym, nie do podrobienia. Gdy pierwszy raz leciałam zaparło mi dech, jak pięknie to wygląda z góry. Nie da się tego opisać, trzeba to zobaczyć. Można w trakcie lotu robić zdjęcia, zostaje nam pamiątka na całe życie. Dla tych chwil warto żyć:)




wady


Cena- pisałam przed chwilą, że cena jest zaletą. Owszem, ale bywa też wadą. Lot do USA to koszt ok 3000 zł. Strasznie dużo. Im dalsza trasa tym cena wzrasta co jest oczywiste, niekiedy jednak jest bardzo wysoka, nieosiągalna jednorazowo dla zwykłego zjadacza chleba.

Dojazd- nie oszukujmy się, na lotnisko, które najczęściej jest poza granicami miasta, nie jest tak łatwo dojechać, nie wszędzie dojeżdża komunikacja miejska, a dojazd samochodem i owszem, ale co  potem z nim zrobić, parkingi lotniskowe są drogie. Dobrym rozwiązaniem jest gdy ktoś nas zawozi, ale nie zawsze mamy takie możliwości. We Wrocławiu dotarcie na lotnisko nie sprawia problemu są 2 bezpośrednie autobusy miejskie, w Katowicach jest to koszmar, dojazd jest, ale autobus kosztuje uwaga 27 zł:)

Odprawa- lot samolotem to duży skrót czasu naszej podróży, jednak trzeba doliczyć do niego odprawę. Przez lotem trzeba być na 2 godziny przed. Na odprawie są kolejki, skany i przeszukania trwają. Czasami wszystko idzie sprawnie, niekiedy strasznie się wlecze. Wysiadając jest dużo szybciej. Niemniej jednak czas odprawy bywa wkurzający.

W razie wypadku jesteś trup- wypadki w lotnictwie zdarzają się rzadko, z pewnością nie częściej niż autobusowe czy kolejowe. Gdy pociąg wypadnie z szyn jest szansa, że ktoś mimo wszystko przeżyje. Jeśli samolot spadnie nie mamy szans na przeżycie, chyba, że trafi nam się kapitan Wrona:) Wszystko zależy też czy będzie to wodowanie czy wybuch czy po prostu silne uderzenie w ziemię. Generalnie człowiek nie ma wtedy szans.

Turbulencje- start samolotu jak i lądowanie nie należy do sympatycznych, szczególnie gdy odczuwamy wariacje żołądkowe. Samoloty wpadają czasami w turbulencje. Nie jest to fajne gdy trzęsiesz się jak galareta i wszystko wokół ciebie.  Trzeba się do tego zwyczajnie przyzwyczaić.


Osobiście polubiłam latanie. Wolę dopłacić i wygodnie szybko lecieć, niż tłuc się kilkanaście godzin autobusem. Wygodna się zrobiłam. Jeśli któraś z was się boi zapewniam, że nie ma czego:)

Buziaki

37 komentarzy :

  1. Był czas kiedy mieszkałam jedna noga w kraju, druga w Szwecji. Latałam non stop. I bardzo to lubiłam, ale gdy załapałam sie raz- tylko raz na lądowanie awaryjne, moj entuzjazm nieco podupadł na duchu. Bałam sie bardzo- pamietam ten strach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy awaryjnie nie latałam, a ogólnie bardzo lubię być w chmurach

      Usuń
  2. Muszę kiedyś polecieć, ale wiem, że będę przerażona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdy już się uniesiesz zobaczysz jakie to cudowne uczucie

      Usuń
  3. Do wad dodam straszny ścisk w tanich liniach i przepychanki pasażerów, zwłaszcza w lotach PL-UK.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie latałam samolotem i nie wiem czy bym się odważyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno samolot to najbezpieczniejszy srodek transportu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boje sie panicznie wsiasc do tej puszki, ze swiadomoscia, ze "wisze" kilometry nad ziemia, nie moge w razie paniki wyjsc, czy chocby okna otworzyc ;) Pomijajac, punkt o wypadkach, ktory wymienilas, rowniez mnie skutecznie powstrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie taki diabeł straszny jak go malują, na początku też się bałam

      Usuń
  7. Nigdy nie leciałam samolotem, ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła tego spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie leciałam, więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lecialam 4 razy, ale nadal sie boje;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wsiądę :P Za chiny nie wsiądę, i już, wolę się tłuc autobusem :D Taki tchórz ze mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tą prędkość, gdy samolot startuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kilka razy lecialam w sumie to nie boje sie ale.nie lubie.. ale.swoja droga to wole leciec niz jechac 30 h;)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie to wszystko wyłożyłaś, ale taka jest prawda, co do cen, to może i nie są takie duże, co nasze zarobi w Pl malutkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zarobki są tycie w porównaniu z zachodem

      Usuń
  14. ''W razie wypadku jesteś trup'' - uwielbiam Twój blog za taką szczerość :)
    Mi bardzo nie podoba się fakt, że wielu rzeczy do samolotu wnieść nie można...

    OdpowiedzUsuń
  15. teraz coraz częściej wypadki się zdarzają;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypadki jak wypadki, ale bomby i terrorysci

      Usuń
  16. NIenawidzę odpraw! Coś strasznego! ;c

    OdpowiedzUsuń
  17. są wady jak i zalety ja jeszcze nie mialam koazji leciez samolotem a fajnie by bylo takie nowe doświadczenie nabyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bałam się lecieć pierwszy raz.. Ale gdy samolot wystartował to wszystko okej, lot spokojny, nawet nie czuć. Ale ja leciałam 9 godzin to już zaczynało się nudzić i włączył się tryb marudzenia i narzekania. :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka