2014/08/14

0032 5 rzeczy kojarzących mi się z dzieciństwem



Ostatnio podpatrzyłam ten tag na jednym blogu i bardzo mi się spodoba:) Jak to jest u mnie?


1. Oranżada w szklanych butelkach

WF miałam zawsze na ostatniej lekcji i zawsze się uciekało:) Jednak kiedy już ćwiczyłam po WF obowiązkowo oranżada w sklepie, który był pod szkołą i nazywał się Walor:) Kosztowała jakieś grosze, ale to była obowiązkowa pozycja po zmęczeniu WF-owym:)


2. Sprężynka

Miałam ich kilka. Zawsze na podwórku się nią bawiłyśmy. Mieszkałam w bloku to było jak. Wchodziłyśmy na piętro i wpuszczałyśmy ją po schodach, która zeszła ładnie do końca pierwsza wygrywała:) Oj pamiętam ile uciechy z tym miałam. I wiecznie mi się łamały, albo deformowały. Naciągałam mamę na kolejną:)


3. Trzepak


Jako dziecko z podstawówki mieszkałam z rodzicami w mieście w bloku, w zasadzie w starej kamienicy. Nie było tam żadnego placu zabaw, był trzepak. Z dzieciakami wyczyniałam na nim cuda- fikołki, koziołki, na górze, na dole. Ile razy wracałam z zadrapanymi kolanami i płaczem do domu, ile razy spadałam i rozwalałam sobie nos:) Do dziś mam sentyment, do dziś to pamiętam:)


4. Złote myśli



W podstawówce miał je każdy. Wymienialiśmy się zeszytami, Niektóre odpowiedzi były w kopertach inne w zeszycie.  Każdy niby miał być szczery, ale na pytania "Czy mnie lubisz" mimo, że nie odpowiadał tak:). Miałam chyba ze 3 zeszyty. W 4 klasie podstawówki, był na to mega szał. Każdy musiała 1 raz w tygodniu się komuś wpisać:) Ależ to były czasy...


5. Pokemony


Na przełomie podstawówka gimnazjum, miałam ich setki. Chodziłam do sklepy trzepałam paczką w nadziei, że usłyszę, że tam są. To była masakra. Na przerwach dzieciaki w skupiskach po 3-4 osoby namiętnie grywały, rzucały, zbierały, wymieniały. Kosmos. Pamiętam kiedyś koleżanka chciała się tego pozbyć. Krzyknęła na przerwie, że odda komuś swoje Pokemony- Matko jak ją oblecieli, krzyczeli, każdy je chciała!!! To było coś:)


A wy macie takie wspomnienia?

76 komentarzy :

  1. Też zbierałam pokemony, ale aż tyle ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprężyny i pokemony część mojego dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprężynka, złote myśli i pokemony również kojarzą mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Złote myśli były świetne.Miałam kilka takich zeszycików :)
    W zasadzie Twoje wspomnienia pokrywają się z moimi w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam takie wspomnienia, a Pokemonów miałam cale mnóstwo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie to samo :D ale u mnie nie było trzepaka, my z koleżankami miałyśmy miniaturę domu zbudowaną z cegeł ;D co tam się nie działo ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się to musiała być zabawa

      Usuń
  7. to wszystko mnie także kojarzy się z moim dzieciństwem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze trafiłam. Ciężko było wybrać 5 rzeczy

      Usuń
  8. o masz ;D pamiętam jaki był szał na złote myśli i pamiętniki ;) z początku pytań było mało a, z czasem przybywało ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Złote myśli" i Sprężynka - o tak, przypomniałaś mi o tych latach. Jeszcze zbieranie karteczek, to było coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pokemony <3 to byly czasy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. heh wszystkie te rzeczy i mi się kojarzą z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych rzeczy jest więcej ciężka było wybrać 5 z nich

      Usuń
  12. Ah..te złote myśli ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Pokemony i złote myśli, pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. 1,2,4 i 5 zgadzam się w 100%:D:D
    U mnie oranżada została zapamiętana tym bardziej, że nosiła dumną nazwę "PURTEK" :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie pokemony ominęły, bo już byłam za stara na nie, ale złote myśli też miałam i jeszcze karteczki się kiedyś zbierało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karteczki też zbierałam. Ciężko było wybrać 5 rzeczy bo było ich mnóstwo

      Usuń
  16. he he złote myśli to była zabawa, a pytania czasem takie głupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda czasami pytania były wręcz idiotyczne

      Usuń
  17. stwierdzam, że baaaaaaaaardzo fajne mieliśmy dzieciństwo!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje wspomnienia takie same :) Zapraszam do siebie! Co powiesz na wspólna obserwacje? patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  19. złote myśli, miałam chyba z pięć takich zeszytów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko, o czym piszesz to również moja młodość XD Ojj tak, oranżada to było kiedyś coś. No i smakowała świetnie. Jeszcze były oranżadki w proszku ;) Mega!

    OdpowiedzUsuń
  21. ojezu!
    sprężynka, pokemony i złote myśli!
    dawnych wspomnień czar, hah. ;d


    pozdrawiam cieplutko!
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest tego duzo, ale spotkania ze znajomymi na trzepaku, jazda na rolkach, wspólne zabawy, gra w piłkę, zabawa w szkołe czy w dom i wiele innych :)
    www.largeluggage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. haha pamiętam pokemony! :D
    mogłabym prosić o poklikanie? :)
    http://czillen.blogspot.com/2014/08/geek.html

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie wszystko tak samo oprócz oranżady! Jakoś w ogóle nie pamiętam jej w moim dzieciństwie :) A w pokemonach pamiętam że byłam bardzo słaba i większość przegrywałam na szkolnych korytarzach ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zamiast pokemonów zbierałam karteczki kolorowe i wymieniałam się nimi z koleżankami :-) A oranżada po WF była pozycją obowiązkową :-)
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oranżada była pyszna teraz już takiej nie ma

      Usuń
  26. Mam podobne wspomnienia z dzieciństwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie dodatkowo jeszcze dochodzi gra w gumę, którą uwielbiałam zresztą oraz gra w klasy :D
    A także monopol i podchody ;) Hehe złote myśli pewnie gdzieś jeszcze bym znalazła :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Złote myśli i pokemony, aż łezka mi się w oku zakręciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe:) mnie trochę też jak to pisałam

      Usuń
  29. Fajnie, że przypomniałaś te wszystkie rzeczy-ja mam pamięć ulotną i nie potrafiłabym wymienić takiej piątki. Pamiętam tylko, że się wpisywało do pamiętników i Hubbę Bubbę o smaku coli albo zielonego jabłuszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hubba Bubba tak pamiętam jaki był na to szał:)

      Usuń
  30. Oj tak, mogłabym wpisać to samo co Ty ! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. To były fajne czasy,nie to co teraz.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam dokładnie takie same wspomnienia ;) Fajne czasy, zupełnie inne niż teraz... Czasami za nimi tęsknię- człowiek był wtedy taki beztroski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, teraz komputery są najważniejsze

      Usuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka