2015/07/05

0163 Urodzinowy Shinybox czy mnie zachwycił?




Wielkim echem obiło się, że czerwcowe urodzinowe pudełko Shiny ma być na wypasie. Wszędzie dosłownie pokazywano odżywkę do rzęs za bagatela 100 zł, by zachęcić do kupna pudełka. Jednak czy pozostała zawartość jest równie zawrotna? Osobiście z racji pudełka urodzinowego spodziewałam się ze swojej strony ohhhów i ahhów a co był?








W pudełku znalazły się 4 produkty pełnowymiarowe, próbka kremu, miniaturka peelingu oraz prezent dla tych, którzy są w strefie VIP  lub subskrybują.



Krem BB (Blamish Balm) to wielofunkcyjny kosmetyk o precyzyjnie dobranej kompozycji składników. Krem BB jest idealny dla uzyskania jednolitej cery i daje niezwykłe efekty w leczeniu wielu problemów skórnych.

Wiele teraz na blogach ich recenzji, więc miło mi będzie spróbować, choć ta mała próbka to dla mnie za mało





Dove Gentle Exfoliating to unikalne połączenie żelu pod prysznic i delikatnego peelingu. Drobinki krzemionki usuwają martwy, przesuszony naskórek i pogłębiają działanie oczyszczające skórę, pozostawiając ją na długo delikatną i gładką. Ponadto poprzez właściwości złuszczające, a także dzięki odpowiedniej zawartość składników opartych o formułę Nutrium Moisture™ wzgogaconą o lipidy, nawilżenie wnika w jeszcze głębsze warstwy skóry. Codzienne stosowanie żelu przywróci jej naturalne piękno, blask i odżywienie.


Osobiście uważam i pisałam już o tym wiele razy, że nie mam nic przeciwko żelą pod prysznic w takich pudełkach, jednak niech to nie będą produkty za 5 zł dostępne w każdym Rossmanie. Skoro pudełka to coś ekskluzywnego, to niech żel pod prysznic też taki będzie chociażby marki TBS bądź innej, która nie jest dostępna w zwykłych drogeriach dla szarych ludzi. Nic nie mam do DOVE, tego wariantu nie miałam i z pewno się zużyje, jednak błagam już chyba dość. 






Preparat oparty wyłącznie na naturalnych, biologicznych składnikach i biotechnologicznym kwasie hialuronowym. Synergicznie dobrane składniki gwarantują skuteczną odbudowę i upiększenie rzęs już po krótkiej, ale regularnej aplikacji. Jedna z najbardziej skutecznych i bezpiecznych odżywek stymulujących wzrost rzęs i brwi na świecie. Sprawia, że rzęsy stają się dłuższe, mocniejsze i piękniejsze w krótkim czasie po jej zastosowaniu. 


Efekty działania Magiclash i bezpieczeństwo zostało potwierdzone przez niezależne instytuty badawcze. MAGICLASH jest przetestowany dermatologicznie, oftalmologicznie, nie powoduje alergii i innych skutków ubocznych. Nowa, bardziej zaawansowana i gęsta formuła serum powoduje, że odżywka nie sączy się na powierzchnię oka co pozwala na bezpieczne nakładanie tuż u nasady rzęs.


Z tego produktu cieszę się najbardziej, gdyż moje rzęsy ostatnio są bardzo słabe. Z natury niestety krótkie i cienkie, więc odkąd pamiętam używałam maskar by je wyraźnie zaznaczyć. Może tera dzięki temu produktowi podreperuję ich stan. 




Delikatna mgiełka do twarzy i ciała oparta na naturalnych, wyselekcjonowanych składnikach, które zapewniają skórze piękny, świeży i promienny wygląd. Subtelny aromat mgiełki odpręża i relaksuje zmysły. Kosmetyk można stosować w codziennej pielęgnacji do każdego rodzaju skóry. 
Mgiełka z ekologiczną wodą z owoców pomarańczy i komórkami macierzystymi - ekologiczna woda z owoców pomarańczy certyfikowana przez Ecocert® i roślinnymi komórkami macierzystymi z pomarańczy CITRUSTEM™. Wzmocniona kwasem hialuronowym i ekstraktem z aloesu zapewnia skórze świeży i promienny wygląd, a subtelny pomarańczowy aromat odpręża i relaksuje zmysły.


Jestem bardzo ciekawa tego produktu, a latem takie mgiełki są czymś naprawdę fajnym. Odświeżają i lekko ochładzają. Z pewnością będę jej regularnie używać i się nie zmarnuje. 




Peeling algowy jest przeznaczony do całego ciała. Złuszcza, odżywia i regeneruje naskórek dzięki czemu wygładza i uelastycznia skórę. Zmielony koralowiec zawiera takie pierwiastki jak wapń, magnez, żelazo, potas, i cynk. Minerały te przywracają skórze witalność, działają oczyszczająco i odżywczo na ciało. Korzystnie wpływają na jędrność skóry redukując tłuszcz i celulit w tkance podskórnej. Masło karite zawiera witaminy A, E i F. Zimnotłoczony olej z pestek winogron dzięki zawartości kwasu linolowego wpływa korzystnie na metabolizm skóry. Olejek cedru atlantyckiego działa skutecznie w zwalczaniu cellulitu, olejek eukaliptusowy działa antyseptycznie, olejek mandarynkowy nadaje niepowtarzalny zapach.


Przyznam szczerze, że takie cuda mnie nie kręcą. Poza tym gdy otworzyłam opakowanie zapach mnie odrzucił, kolor jeszcze bardziej. Nie wiem też czy wszystkie tak miałyście, ale u mnie słoiczek jest pełny do połowy. Tak więc do użycia tylko na raz:( Jestem rozczarowana.




Masełko do skórek - Cuticle Butter Soft Touch to delikatny dotyk nawilżenia dzięki któremu Twoje dłonie zyskają zdrowy i piękny wygląd. Preparat zapobiega wysychaniu skórek wokół paznokci, zmiękcza je i natłuszcza, chroniąc przy tym przed czynnikami zewnętrznymi (pogoda, detergenty). Łagodny, mleczny, przyjemny zapach idealnie współgra z nieocenionymi właściwościami masełka. Lekka konsystencja produktu pozwala na łatwą aplikację. Wskazane do suchych, pozadzieranych skórek. Idealne do stosowania przy paznokciach pomalowanych. Wskazany również do pękających i wysuszonych kłykci. Nie zawiera: silikonów, MIT i MCIT, glikoli, trietanoloaminy, konserwantów uwalniających formaldehyd (DMDM Hydantoin).

Moje skórki wielokrotnie płatały mi figla. Choć regularnie je kremuję i wcieram olejek, to i tak są suche i się łuszczą. Produkt z pewnością zużyję, choć jestem dość sceptycznie nastawiona, ale wolę się miło rozczarować:)


Mocno napigmentowane, niezwykle nasycone kolorem cienie umożliwiają uzyskanie najbardziej fantazyjnego makijażu. Dzięki możliwości aplikacji zarówno na sucho, jak i na mokro, uzyskujemy różne nasycenie koloru. Cienie są bardzo trwałe, utrzymują się długo na powiece.



Wiele dziewczyn pokazywało, że dotarł do nich zmasakrowany. Kolory też widziałam różne nawet tandetny niebieski. Mój jest rudawy wpadający w brąz, jednak odcień mi się nie podoba za bardzo. Pigmentacja średnia. I szczerze mówiąc mam dość tej firmy w pudełkach. Ostatnio był koszmarny kamuflaż, innym razem cień sypki o chamskim brokatowym wykończeniu. Już wystarczy.



I to tyle. 

Ocena pudełka

6/10
- za DOVE znowu:(
- za zbyt małą ilość peelingu w opakowaniu
- za cień Glazel- znowu:(
- zbyt mało szału jak na urodzinowe pudełko, zabrakło efektu WOW

+ za odżywkę wiadomo
+ za mgiełkę
+ za masełko do skórek



Ogólnie nie jest źle, ale dupy mi nie urwało. Zabrakło czegoś. Tego efektu urodzinowego, choć odżywka i mgiełka na duży plus. Nie wiem, jakoś tak średnio jak dla mnie. No i znów te cienie Glazel i znów DOVE. Chyba już dość tego w pudełkach. 


Buziaki 

43 komentarze :

  1. Chyba współpracują porządnie z Dove, bo wszędzie je reklamują i dodają do pudełek. Były lepsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety non stop jak nie mydła w kostkach to żele DOVE, ile można:(

      Usuń
  2. ja uwazam ze i tak był lepszy niz trzy poprzednie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda ostatnie były masakryczne, ale i perełki się w nich znajdowały

      Usuń
  3. nie popisali się tym razem :/

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem ciekawa tego serum :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Nie mogę się doczekać

      Usuń
  5. Ciekawe jak sprawdzi się ten preparat do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  6. Dove już też mam dość. Takie sobie to pudełko, rzeczywiście nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szału nie ma, ale serum i mgiełka daje rade

      Usuń
  7. też najbardziej ucieszyłoby mnie serum do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Lilla Mai miałam krem i był ok :) Oj to chyba coś z nim nie tak , ze słoiczek nie jest pełny :/

    OdpowiedzUsuń
  9. również najbardziej cieszyłabym się z odżywki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Według mnie powinni się bardziej wysilić.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odrobinę, bo oprócz dwóch rzeczy to reszta bardzo przeciętna jak na pudełko urodzinowe

      Usuń
  11. jak na urodzinowe to słabe pudełko, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachwycić by mnie nie zachwycił, ale ciekawy ;) zwłaszcza krem BB.

    OdpowiedzUsuń
  13. jakoś nie kuszą mnie te pudełka

    OdpowiedzUsuń
  14. odżywka i mgiełka bardzo na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam na rozdanie.
    Nagrodą jest VOUCHER o wartości 50 zł :)
    http://inszaworld.blogspot.com/2015/07/parasailing-i-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi zawartość jednak się podoba, ale zależy to wszystko od tego co się komu podoba i czego używa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawi mnie ten preparat do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawi mnie ten preparat do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem szczerze, że oczekiwałam o wiele więcej po urodzinowym Shinybox.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda,że pudełko nie przypadło Ci do gustu :(.Ja nigdy takich pudełeczek nie miałam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://ziajka98.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka