2015/03/06

0108 żel pod prysznic od The Body Shop



Dziś kilka słów o żelu pod prysznic od znanej firmy The Body Shop. Udało mi się go wygrać dawno temu, ale wykańczałam mnóstwo innych i ten leżał sobie grzecznie na półce czekając na mnie. Zastanawiałam się czy to właśnie ten moment aby go spróbować, ale pomyślałam jak nie teraz to kiedy. Zapach papai jakoś mnie specjalnie nie kusił, ale w końcu spróbowałam.

O to i on












Skład:


Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Coco-Glucoside, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Carica papaya, Parfum, Limonene, Benzophenone-4, Hexyl Cinnamal, Disodium EDTA, Linalool, Citronellol, Citral, Methyl 2-Octynoate, Caramel, CI 15510, CI 17200.



Konsystencja  żelu w sam raz, ani za rzadka ani za gęsta. Buteleczka poręczna, zamykana na klik.
Nigdy nie miałam kosmetyków o zapachu papai i przyznam szczerze miałam  mieszane uczucia. Po otwarciu odrzuciło mnie strasznie. Zapach jest moim zdaniem nie do końca fajny. Po prysznicem pachnie ładnie, na myjce czuć świeżość i słodki zapach owoców. Jednak po wyjściu w łazience unosi się taki, który przypomina mi zapach ziemi i wyrwanych chwastów. Autentycznie. Może tak ma pachnieć papaja, nie wiem, bo nigdy nie miałam styczności z tym owocem. Przyznam szczerze sama nie wiem jak mam do tego podejść. Niby pod prysznicem jest ok i w kontakcie ze skórą pachnie ładnie, ale po wyjściu łazienka mnie jakoś nie zachęca. 

Co do właściwości myjących jak najbardziej ok. Dobrze się pieni, ładnie nawilża skórę, po umyciu jest miękka i przyjemna w dotyku. Pod tym kątem nie mam mu nic do zarzucenia, jednak zapach jest nie dla mnie, zupełnie mi się nie podoba. 

Może wśród was są jego fanki albo fanki zapachu papai. Mnie on się jakoś specjalnie nie podoba, szału nie robi. Nie wiem, może mam inne wyczucie zapachowe, pojęcia nie mam, bo czytałam opinie na jego temat na innych blogach i dziewczyny go zachwalały. Ja jednak zapachu ziemi nie lubię i zawsze staram się wyjść jak najszybciej z łazienki, albo otworzyć lekko drzwi. Nie twierdzę, że żel jest zły, bo właściwości myjące są jak najbardziej spoko. 

Cenowo wychodzi dość drogo bo ok. 25 zł, więc jak na żel pod prysznic jest to nie mało, ale cóż to się dziwić w końcu to nie Isana. 

Podsumowując osobiście mogę go polecić fanką owocu papai. 


Moja ocena:
8/10

- za wysoką cenę
- za zapach (mi do końca nie odpowiada)


Buziaki

74 komentarze :

  1. Nie wiem czy zapach papai by mi odpowiadał, miałam wersję migdałową i była cudowna w sensie zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam wersję migdałową - sądzę, że nie powinna Cię zawieźć pod względem zapachu:)

      Usuń
    2. Może kiedyś będzie mi dane wypróbować

      Usuń
  2. Ciekawa jestem jak pachnie, niestety The Body Shop nie ma w pobliżu mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do najbliższego sklepu mam 50 km

      Usuń
  3. lubię żele od nich, ale nie sięgam po nie często :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji testować tych produktów, ale zapewne ma piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Az wstyd się przyznać, ja nie miałam jeszcze nic z tej firmy :/

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie miałam żelu z TBS, z chęcią bym jakiś wypróbowała ale ceny są wysokie :(
    lubię owocowe zapachy więc jestem ciekawa czy ten by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wersję migdałową i była fajna. Ale one są mega wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie wysoka ta cena.. i nie wiem czy się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tez. Gdyby nie to ze go wygralam to nigdy bym siw nie skusila

      Usuń
  9. Boję się tego zapachu.. wolę jednak wąchać produkty w sklepie.. wiem co kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam chyba żadnego kosmetyku o tym zapachu. Uwielbiam aromat w łazience, gdy wychodzę z pod prysznica. Mogłabym tam siedzieć godzinami. :)
    http://stara-pudernica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Z TBS miałam tylko masełko, ale żele mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem żelomaniaczką, ale uważam, ze żele z TBS nie są warte swojej ceny, typowe składy - nic specjalnego, a piękny zapach mogę znaleźć w żelu za 5, a nawet 3 zł.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię raczej zapachu tego owocu, więc raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam żel arganowy z TBS, ale jeszcze go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. od dawna ciekawią mnie te żele :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem jak pachnie papaja ale jeśli chodzi o mnie to przywiązuję dużą uwagę do zapachu..a z Twojego opisu wynika, że nie jest on wart wydania 25 zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo ze na promocji jest tanszy to ja bym nie dala wiecej niz 3 zl

      Usuń
  17. A ja nie miałam :P i raczej za tę cenę mieć nie będę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to przegiecie ale w koncu to TBS

      Usuń
  18. Papaja to nie do końca mój zapach. Też by pewnie u mnie przeleżał zanim bym się za niego zabrała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nie dla mnie ze względu na cenę już wolę ta Isanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isana to moja ulubiona firma zelowa

      Usuń
  20. cena rzeczywiście wysoka, . Ja stawiam na tańsze produkty do mycia, wole zainwestować w produkty które mają dłuższy kontakt z moim ciałem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam żelu z TBS i nie mam dostępu do tych kosmetyków. Cena tego żelu w stosunku do składu mocno przesadzona, więc pomijając kontrowersyjny zapach, nie kusi mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym go w zuciu nie kupila gdyby nie rozdanie nigdy by sie tu nie pojawil

      Usuń
  22. Ja z tej marki najbardziej lubię kokosową serię :) Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdziwiłaś mnie tym zapachem. Myślałam, że będą nad nim same zachwyty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widac nie wszystko zloto co sie swieci

      Usuń
  24. Miałam kiedyś chyba ten sam tylko borówkowy? Zapach był boski ; ))

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. stosowałam serię migdałową i chyba jagodową i byłam oczarowana aromatem . słodycz unosząca się w powietrzu ^^
    papaja zasila zcasem moja kuchnie ale niewiem czy tolerowałabym ja pod prysznicem - taki ziemisty aromat chyba nie byłby do zaakceptowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja papai nigdy nie jadlam i nie wachalam. Ogolnie na myjce ok ale lazienka pachnie nie ladnie. Migdalowa i jagodowa byn sprobowala

      Usuń
  27. nigdy nie miałam nic z TBS, ale ta firma ogólnie kojarzy mi sie z bardzo mdłymi i słodkimi zapachami

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię strasznie TBS, tylko właśnie ich ceny... Ale od czasu do czasu lubię zasilić moją półkę łazienkową jakimś kosmetykiem od nich. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Za taką cenę chyba bym się nie skusiła...:)♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jeszcze żelu z TBS działanie zachęca więc może skuszę się ale na inny zapach z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie jestem ciekawa innych zapachow

      Usuń
  31. Nie miałam jeszcze żadnego żelu TBS :) Ciekawa jestem czy mnie zapach by się spodobał w wydaniu po prysznicu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. miałam wersję kokosową i była obłędna!

    OdpowiedzUsuń
  33. lubię kosmetyki TBS jednak tego żelu jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. jeszcze nie miałam nic z TBS, chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Na żel od nich mogłabym się skusić ale tylko w fajnej promocji :) Szkoda , że zapach jest nie do końca fajny.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka