2015/03/14

0112 złote cudo z Shinyboxa Winter in the city



Dziewczyny przede wszystkim wielkie dzięki za miłe słowa pod ostatnim postem to wiele dla mnie znaczy:)

Jestem nowicjuszką jeśli chodzi i Shinybox. W kolekcji mam dopiero 2 pudełka. Jednak chyba polubiłam ten sport mimo, że się zarzekałam, że tak nigdy nie będzie. Pierwsze pudełko Winter in the city jest w fazie testów podobnie jak walentynkowe Gift of love. Pudełeczka rozpalają wyobraźnie i człowiek czuje się jak małe dziecko.



Ale do rzeczy. Chciałam powiedzieć kilka słów na temat balsamu do ust, który znalazł się w pudełku styczniowym, a mianowicie:












Co podaje producent:

Ekskluzywny balsam do ust przeznaczony do stosowania w każdym wieku. 24 karatowe złoto spowalnia proces starzenia i wiotczenia delikatnej skóry ust. Ma właściwości przeciwzapalne, w wyniku czego zapobiega pękaniu i łuszczeniu się delikatnej skóry ust i powstawaniu „zmarszczek palacza”. Podczas nakładania balsamu poprzez masaż drobinki złota wnikają w skórę zapewniając szybki i doskonały efekt. Olejek migdałowy wzmacnia warstwę lipidową, działa zmiękczająco i wygładzająco dzięki dużej zawartości kwasu oleinowego i linolowego, a olejek kokosowy dodatkowo nawilża delikatną skórę ust. Unikalny wosk candelilla nadaje ustom piękny połysk i pełniejszy wygląd, a wosk pszczeli zabezpiecza naskórek przed szkodliwym wpływem warunków środowiska - zimno, wiatr. Balsam zawiera dużą dawkę olejku karotenowego – bogate źródło karotenoidów, z których jeden beta-karoten przekształca się w skórze w witaminę młodości A, przyczyniającą się do maksymalnego wygładzenia skóry.  Olejek karotenowy dostarcza ustom również niezbędnych do regeneracji minerałów takich jak potas, wapń i fosfor. Witamina E działa wygładzająco i chroni usta przed szkodliwym oddziaływaniem wolnych rodników. Masełko Shea zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które odbudowują barierę ochronną naskórka. Balsam zawiera naturalny filtr UV chroniący usta przed szkodliwym oddziaływaniem promieni słonecznych.

Balsam w kolorze żółtym zamknięty jest w małym plastikowym pojemniczku. Osobiście nie lubię takich mazideł, bo trzeba sobie paćkać palce. Kolorek jest intensywny i małymi drobinkami brokatu. Na ustach owy brokat jest niewidoczny. Zapach produktu jest bardzo ładny, przyciągający swoją słodką nutą. Na ustach jednak nie utrzymuje się zbyt długo, dosłownie kilka chwil. Później wyczuwalna jest trochę sztuczność smaku. Nie skleja ust co jest dla mnie plusem. Ładnie je nawilża i nabłyszcza, tworząc coś w rodzaju tafli. W zasadzie nie robi nic odkrywczego czego nie robią najprostsze błyszczyki. Jednak mimo to sprawia, że usta są dobrze  nawilżone, a z tym już niektóre błyszczyki sobie nie radzą. 

Trwałość? Nie zbyt długa. Na ustach błyszczy się ok godziny pod warunkiem, że nic nie jemy i nie pijemy. Wyczuwalny jest odrobinę dłużej po otarciu wargi o wargę. Usta po nim są miękkie i jedwabiste, ale też nie jest to efekt trwały.

Co jest jego niewątpliwą wadą? Może Ameryki nie odkryłam, ale jeśli zimą trzymamy taki produkt w kieszeni kurtki i chodzimy po mieście, bynajmniej jesteśmy w zimnym zawartość zastygnie do tego stopnia, że nie można jej używać. Balsam ten nie nadaje się na minusowe temperatury. Jeśli trzymany jest w pokojowych temperaturach jest miękki i nie ma problemu z jego rozsmarowywaniem. Jest z nim ze zwykłym masłem- w lodówce twardnieje, w cieple mięknie. Dla mnie jest to strasznie upierdliwe i niepraktyczne. 

Cena? W internecie można go dostać za ok 25 zł czyli trochę sporo jak na mazidło do ust. 

A na koniec efekt na ustach:




Moja ocena:

7/10

- za ciut za wysoką cenę
- za twardą konsystencję przy niskich temperaturach
- za krótko utrzymujący się zapach



Buziaki Ruda


58 komentarzy :

  1. A zapowiadał się bardzo fajnie ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie moje zadowolenie to taka 4-

      Usuń
  2. A tak miło się zapowiadało:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko na ustach wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja go jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie bez rewelacji, myślałam że będzie z nim ciut lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kupiłabym, spodziewałam się czegoś bardziej wow. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też a okazał się przeciętniakiem

      Usuń
  7. Bardzo ładnie wygląda na ustach tylko szkoda, że tak krótko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się jak wygląda na ustach... kusząco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak na ustach tworzy piękną taflę

      Usuń
  9. Mimo tych wad to jednak bym go przetestowała :)

    Jeśli byłabyś zainteresowana to zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu na moim blogu, do wygrania dowolny zestaw peelingów z kwasem oraz karta podarunkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie numer jeden to malinowe masełko od Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wywarł na mnie pozytywne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze wkurzają mnie takie balsamy gdy na dworzu zimą są za twarde a w domu za miękkie.
    Za to efekt na ustach jaki daje jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, bo wtedy są niepraktyczne. A efekt jest fajny

      Usuń
  13. Nie lubie tego typu aplikacji balsamu do ust, dlatego takie słoiczki obecne są tylko w domu.
    Podoba mi się konsystencja i efekt na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena ja na masełko do ust wysoka. Ładnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wysoka gdyby nie Shiny bym go nie kupiła

      Usuń
  15. Zapowiada się świetnie, zaciekawiłaś mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  16. w ogóle o nim nie słyszałam:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładny daje efekt ale szkoda że można go stosować tylko w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W minusowych temperaturach strasznie twardnieje

      Usuń
  18. Oj wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ta cena ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gruncie rzeczy nie jest to zly produkt

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Jak na masełko do ust dużo za dużo

      Usuń
  21. może kiedyś też go wypróbuję.. kto to wie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam go- generalnie bardzo nie lubię produktów do ust pielęgnacyjnych, bo zawsze działało to tak, że usta zamiast być nawilżone to były wysuszone bardziej niż wcześniej... a tutaj dzięki boskiemu składowi jestem z niego bardzo zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadaje im fajny efekt ale krotki i staje sie problemem zima

      Usuń
  24. Tez je mam - ogólnie faje, ale cena za wysoka jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy bym go nie kupila gdyby nie shiny

      Usuń
  25. Raczej bym go nie kupiła za taką cenę!♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak dla mnie nic ciekawego, raczej bym się na niego nie skusiła

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że nie za fajny no i ta cena, znam lepsze i tańsze ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. Cena wysoka, ale wydaje się być ciekawym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jak taki średniaczek to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka