2015/05/24

0143 Kwiat pustyni Waris Dirie



Dziś kolejny post dotyczący książki oraz jej ekranizacji. Jeśli mnie śledzicie na bierząco wiecie, że uwielbiam czytać, ale niestety brak mi czasu a zbyt częste oddawanie się książką bez reszty.

Książki na faktach uwielbiam. Dlaczego? Bo świadomość, że dana historia wydarzyła się bez wątpienia w realu dodaje jej siły. Fikcja literacka nie jest zła, jednak co prawdziwa historia to prawdziwa historia.

Tą książkę zapewne zna wielu. Może film nie odbił się aż tak szerokim łukiem, choć ja do kina poszłam.





W języku nomadów Waris znaczy kwiat pustyni. Zakwita z rzadka i na krótko na piaskach, kiedy spadnie deszcz - takie imię nosi bohaterka tej opowieści. Jej kariera jest naprawdę niewiarygodna i budzi zdumienie, że zdarzyła się naprawdę. Waris urodziła się w Somalii, w plemieniu pustynnych wędrowców, wychowywała się pośród kóz, bydła i wielbłądów, w otoczeniu dzikiej przyrody. W wieku 13 lat dziewczęta z tego plemienia są poddawane rytuałowi obrzezania i wydawane za mąż. Te dwa wydarzenia zaważyły na całym przyszłym życiu Waris. Dziewczyna ucieka z plemienia i rozpoczyna wędrówkę, którą po wielu przygodach i drastycznych wydarzeniach kończy w Nowym Jorku. Obecnie występuje jako modelka obok Naomi Campbell oraz Claudii Schiffer. Została wyróżniona tytułem ambasadora Narodów Zjednoczonych jako kobieta, która przeszła rytuał obrzezania; należy do organizacji zwalczających tę brutalną praktykę.
żródło: empik.com


Lubię takie historia, pełne walki o lepsze jutro, pełne emocji. Gdy sięgnęłam po tą książkę nie sądziłam, że ją najzwyczajniej w świecie "połknę". Historia Waris jest niesamowita- dziewczynka wychowana w Somalii, wśród pół, zwierząt, biedy i głodu. W tradycji, która pozwala na obrzezanie i wydawanie małych dziewczynek za dorosłych mężczyzn za mąż w zamian za pole czy kozy. Brzmi strasznie, jednak to prawda, która do dziś jest praktykowana w tych afrykańskich dalekich krajach. Waris jest dziewczynką pełną marzeń, pełną determinacji, by żyć inaczej. Robi wszystko by nie dopuścić do zdarzeń, którymi kieruje jej rodzina. Zostaje obrzezana bez własnej woli, na kamieniu, brudną zardzewiałą żyletką. Rana nie chce się goić, wdaje się zakażenie i tak na prawdę cud sprawia, że uchodzi z życiem. Postanawia walczyć. Ucieka, tuła się, kombinuje, aż w końcu los się do niej uśmiecha.
Wydaje się to wszystko tak nieprawdopodobne, że aż zapiera dech. Książka czyta się niesamowicie szybko, za łzami w oczach. Nie da się inaczej. Ryczałam nie raz przebrnąwszy przez kolejne kartki. Ja narzekam, że praca nie taka, że kasy za mało- a co ta kobieta mogłaby powiedzieć? To co ona przeżyła było piekłem na ziemi, nieporównywalnym zupełnie do naszych wręcz luksusowych warunków. Wyobrażacie sobie, żeby ktoś położył was na rozgrzanym kamieniu i zardzewiałą żyletką wyciął wam kawałek was? Obrzydliwe i nie do uwierzenia. A jednak prawdziwe. Ta historia napawa nadzieją, że nigdy nie jest tak beznadziejnie, by nie mogło być lepiej. Pokazuje jak taka prosta dziewczyna, która nie umiała zupełnie zachować się w cywilizowanym świecie, nie umiała jeść sztućcami, bała się ludzi, samochodów, nie umiała się dobrze wysłowić, została jedną z najlepiej zarabiających modelek świata. Wszystkiego można się nauczyć i o wszystko walczyć. W niej była ogromna siła i chęć zmian. Z pewnością dużo dały jej osoby, które spotykała na swojej drodze i które wyciągały do niej pomocną dłoń. Bez nich byłoby jest ogromnie odnaleźć się w tym wielkim świecie.

Polecam książę tym, którzy przede wszystkim lubią opowieści prawdziwe i tematykę afrykańską.

Film powstał kilka lat temu nie pamiętam już dokładnie kiedy. Strasznie chciałam na niego iść, żeby sprawdzić czy odda całe serce książki. Muszę przyzna, że się nie zawiodłam, gdyż dość dobrze obrazuje to co czytelnik wyciąga z lektury. I najważniejsze- przepiękna aktorka, która idealnie wpisywała się w postać Waris. Film pokazuje jej życie od małej dziewczynki, po dorosłą kobietę, która walczy, by innym afrykańskim dziewczyną żyło się lepiej. Zawiera wiele ciekawych i dobrze zrobionych scen. W wielu momentach wzrusza, czasami śmieszy. Daje nadzieję. A śliczna buzia aktorki jest kropką nad i.

Serdecznie wam polecam jeśli nie znacie tej produkcji. 





Buziaki

32 komentarze :

  1. Oglądałam ten film i naprawdę potrafi wzruszyć. Piękna historia, chyba żaden film nigdy nie poruszył mnie jak ten. Naprawdę wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak piekny film a ksiazka jeszcze lepsza

      Usuń
  2. przeczytałam w jeden dzień..

    OdpowiedzUsuń
  3. wyjątkowo książki nie czytałam, za to film oglądałam kilka dni temu. Jakoś książek na faktach nie lubię zbytnio, jest to jedyny przypadek kiedy film wolę od ksiażki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zakochana i w książce i w filmie

      Usuń
  4. Lubię historie na faktach i te, które je przypominają, ale jak to określiłaś ''afrykańska'' tematyka mnie nie przekonuje.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam po części tę książkę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. zachęcam do zajrzenia do książki

      Usuń
  7. Książki nie czytałam ale film super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film też bardzo mi się podoba, choć parę wątków względem książki umknęło

      Usuń
  8. Czytałam, bardzo dobra książka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jedna z lepszych o tej tematyce

      Usuń
  9. Czytałam i bardzo mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. czytałam i piekna historia, a zarazem smutna.

    OdpowiedzUsuń
  11. książka zdecydowanie lepsza od filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W filmie brakuje watkow i sa on czasami troche inaczej przedstawione

      Usuń
  12. oglądałam film muszę przeczytać i książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam książkę, ale filmu jeszcze nie oglądałam. Książka wywarła na mnie wielkie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podobały mi się książki z tej serii. Filmu nie widziałam, książki są genialne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam książkę. Jest nie do opisania. Strasznie wzruszająca. Filmu jeszcze nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny film, daje do myślenia ;-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka