2015/05/28

0145 odżywka do rzęs od Eveline



Moje rzęsy są bardzo delikatne. Słabe, kruche, wypadające. Odżywki są im bardzo potrzebne, zalotka jest czymś niezbędnym. Lubię gdy są podkręcone, czarne i w miarę rozdzielone. Jednak często sam tusz nie wystarczy. Nigdy nie miałam jakiegoś parcia na odżywki do rzęs. Przyznam szczerze zawsze olejek rycynowy mi wystarczał i nie musiałam się jakoś specjalnie bawić w odżywki. Z racji, że otrzymałam do testów od firmy Eveline kosmetyki, z wielką ciekawością postanowiłam przetestować. 












Po wyjęciu z opakowania kartonowego ukazała mi się klasyczna buteleczka przypominająca tusz do rzęs. Po odkręceniu szczoteczka sylikonowa z krótkimi włoskami mnie zaskoczyła, bo spodziewałam się aplikatora pędzelkowego jak w przypadku odżywki Regenerum. No, ale nic postanowiłam się nią pobawić. Biała substancja w wystarczającej ilości obsiadła szczotkę.Po wytuszowaniu rzęsy robią się białe. Produkt szybko wysycha. Osobiście nakładam go na noc i rano pod maskarę. Pod maskarą spisuje się nieźle. Rzęsy po jej użyciu, a następnie  wytuszowane, są dłuższe i grubsze. Efekt jest zdecydowanie widoczny. Mam też wrażenie, że maskara lepiej trzyma się rzęs po zastosowaniu produktu. Używam go trzy tygodnie dwa razy dziennie. Nie zauważyłam, żeby moja marne rzęsy były w lepszej formie, aczkolwiek makijaż rzęs jest zdecydowanie efektowniejszy 

Czy poleciłabym ten produkt? Myślę, że chyba tak, jednak nie do wzmacniania rzęs a użycia pod maskarę. 


Moja ocena:

8/10

- brak po 3 tygodniach wzmocnienia rzęs
- brak po 3 tygodniach wydłużenia i przyciemniania oraz zagęszczenia rzęs



Dziękuję firmie Eveline za możliwość przetestowania kosmetyku. Nie wpłynęło to na moją ocenę

50 komentarzy :

  1. A myślałam że będzie lepsza..♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to zły produkt, aczkolwiek na mnie nie zadziałam jakoś super

      Usuń
  2. Miałam jakieś serum z Eveline, ale wydaje mi się, że w innej kolorystyce. U mnie nie zdziałało nic, ale też ja jestem tak żałośnie nieregularna jeśli chodzi o nakładanie odżywek na rzęsy, że nie powinnam w ogóle się wypowiadać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używałam regularnie, ale efekt bez szału

      Usuń
  3. Wątpię,że dałabym jej tak wysoką ocenę, skoro nie poprawia stanu rzęs dogłębnie, a tylko wizualnie. Sama nie znalazłam jeszcze swojej jedynej, skutecznej i wciąż szukam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje rzęsy bez maskary i tak nie istnieją, a w duecie tworzą niezły team

      Usuń
  4. Może 3 tygodnie to za krótko? Regeneracja wymaga czasu. Mam tą odżywkę i jestem zadowolona. Rzęsy są widocznie dłuższe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może, dlatego jej nie skreślam

      Usuń
  5. Używałam kilku różnych odżywek Eveline i tak jak Ty nie zauważyłam żadnego działanie wzmacniającego lub wydłużającego. Są jednak świetną bazą pod tusz, więc pewnie będę jeszcze do nich wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i na pewno ta będzie mi jako baza służyć

      Usuń
  6. Chyba wszyscy podzielają Twoją opinię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie te odżywki kojarzą się z tymi mascarami podwójnymi, gdzie pierwsza cześć byłą biała i wydłużała, a czarna po grubiała hi hi

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam starą wersję kolorystyczną :) Używałam główne pod tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako baza jest super, może jak dłużej potestuję to będzie lepszy efekt

      Usuń
  9. Może za krótko używałaś i dlatego brak efektu.

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że działa tylko pod tuszem :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja młodsza siostra, która miała identyczny problem, jak Twój - tj. kruche, cienkie, bardzo liche rzęsy - pozbyła się problemu po kilku tygodniach stosowania oleju rycynowego :) Brała szczoteczkę od tuszu i nakładała nią olej na noc. Próbowałaś tego sposobu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem kilka lat temu efekt był mizerny

      Usuń
  12. Nie miałam żadnej odżywki do rzęs, do tej pory tylko używałam olejka rycynowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek używałam rezultaty nie powaliły

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja też znam tylko tą zieloną, ale i tak nie używam. Jakoś nie przekonałam się do odżywek do rzęs :)

      Usuń
    2. tamtej wersji nie znam

      Usuń
  14. mi odżywki z Eveline do rzęs nie zrobiły nic dobrego dla rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tej odżywki. Szkoda, że spisuję się tylko jako baza pod tusz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako samodzielny produkt puki co nie widzę rezultatu

      Usuń
  16. Ja nie jestem zbyt systematyczna jeśli chodzi o odżywki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak się zawezmę to jestem systematyczna

      Usuń
  17. Nie miałam nigdy żadnej odżywki do rzęs, a tyle o nich ostatnio czytam na blogach, że chyba sobie jakąś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ją lubię ;) poprawiła stan moich rzęs widocznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja słyszałam że ta odżywka jest taka sobie w porównaniu do reszty produktów ;-)
    ale kto wie.. może kiedyś i tak ją kupię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest zła, ale u mnie chyba specjalnie nie zadziałała

      Usuń
  20. Myślałam już, że lepiej się spisuje,a tu nie: P

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam jeszcze o niej ;) . Skoro efekt jest wyraźny, warto zapamiętać i nabyć taki produkt do rzęs ;) .

    OdpowiedzUsuń
  22. właśnie szukam czegoś do rzęs, bo rycynowy też za wiele u mnie nie zdziałał, ale skoro efekty marne, czy wręcz żadne, to muszę rozejrzeć się za czymś innym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie olejek rycynowy też średnio się spisał

      Usuń

Każdy komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania.
Cieszę się, że jesteście ze mną.
Nie bawię się we wspólną obserwację, obserwuję tylko blogi, które mi się podobają.
Dla mnie nie liczy się ilość a jakość:)
aha i nie spamujcie, zawsze staram się czytać wszystkich, którzy mnie odwiedzają.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka