2015/10/14

0196 2 nominacje czyli lepiej mnie poznajcie



Dziś odpowiem na kilka pytań, żebyście mnie lepiej poznali. Lubicie takie posty? Bo ja bardzo.

Dostałam nominację do Liebster Blog Award od matki blogującej i karolinyhorsi



A zatem:)


1. Typ oszczędny czy rozrzutny. Jakim typem jesteś?


To zależy. Potrafię być bardzo oszczędna jeśli np. na coś zbieram, jednocześnie gdy wpadnę w wir jestem w stanie w kilka minut wydać kilka stów.

2. Wymarzone wakacje, czyli gdzie i z kim.


Z kim to wiadomo- z moim miśkiem, a gdzie? Póki co Hiszpania. Uwielbiam ten język, kulturę, kuchnię, więc na przyszły rok cel wybrany.

3. Jakie filmy lubisz oglądać, a jakie wolisz omijać?


Lubię kryminały, filmy, w których jest jakaś zagadka do rozwiązania. Chętnie sięgam też po komedie. Nie lubię za to filmów przygodowych, katastroficznych i dennych komedii romantycznych o niczym.

4. Twój dom staje w płomieniach co najpierw ratujesz?


Jeśli mam dzieci to w pierwszej kolejności maluchy. Jeśli byłabym sama to chyba dokumenty

5. Jeden z najdurniejszych pomysłów w życiu jaki zrealizowałaś?


Hmmm.... niech pomyślę. Nie przypominam sobie.

6. Gdybyś mogła wybrać postać z bajki którą byś się stała kogo byś wybrała i dlaczego?


Kopciuszek. Bo to bajka, która pokazuje, że dobroć, dobre serce i ciężka praca zostaje wynagrodzona oraz, że miłość nie ma granic, klasy, wieku.

7. Każdy z nas się czegoś boi, czego boisz się Ty?


Boję się starości i robactwa

8. Wróżby i zabobony co sądzisz na ten temat?


Nie wierzę w to, nie bawię się w takie rzeczy, nie czytam horoskopów, nie byłam nigdy u wróżki

9. Czego nigdy byś nie zjadała?


Flaków, owoców morza, galarety, karpia i wielu innych

10. Facet powinien być... wymień kila cech, które cenisz u mężczyzny.


Odpowiedzialny, opiekuńczy, troskliwy, prawdomówny i wierny

11. Twoją największą słabością jest?


 Mój facet, słodycze i lumpeksy




 Drugi zestaw pytań:


1. Co sprawia Ci najwięcej radości?

Zakupy w lumpku i wieczór z ukochanym

2. Na jakie kosmetyki wydajesz najwięcej pieniędzy?


Żele pod prysznic i cienie do powiek.

3. Twój naturalny kolor włosów?


Brązowy

4. Jaka była Twoja największa makijażowa wpadka?


Wytuszowałam rzęsy i zrobiła mi się mega panda- tak łaziłam po mieście

5. Co cenisz w innych ludziach?


Szczerość i dobro 

6. Miałaś okazję, dzięki blogowaniu nawiązać nowe znajomości?


Póki co nie bardzo

7. Czym zajmujesz się poza blogowaniem?


Pracuje na pełen etat, a zasadzie na 2, dodatkowo jestem panią domu, narzeczoną i mam nadzieję, że niedługo matką
 
8. Gdybyś mogła wybrać miejsce na Ziemi, gdzie mogłabyś mieszkać, byłoby to...


Jakieś ciepłe miejsce nad morzem najlepiej w Hiszpanii. Chciałabym mieć domek z tarasem z widokiem na morze, popijać kawkę i wpatrywać się w pieniącą się wodę:)
 
9. Co według Ciebie jest atrybutem kobiecości?


Piersi, kobiece kształty, talia, biodra i sukienka

10. Jesteś dobrym kierowcą?


Póki co nie mam prawa jazdy

11. Ulubiona bajka z dzieciństwa?  


Madlene:)


Kogo nominuje? Nikogo. Kto  chce niech czuje się nominowany. 

Pytania?

1. Biel czy czerń?
2. Ulubione kwiaty
3. Książki, której nie lubisz
4. Czym jest dla ciebie blogowanie?
5. Gdybyś mogła zmienić imię na inne to jakie?
6. Czego byś nigdy sobie nie zrobiła? (chodzi mi np. tatuaży itp)
7. Ulubiony serial
8. Spodnie czy sukienka?
9. Czym jest dla ciebie rodzina?
10. Jaki masz stosunek do mediów społecznościowych?

Buziaki

2015/10/10

0195 paletka cieni od Eveline- magiczna czwórka?


Dziś pierwsza recenzja produktu z paczki od Eveline. 

Na pierwszy ogień wzięłam cienie, bo najwięcej było o nie pytań i ciekawość was zżerała. Mnie też. Na co dzień używam cieni raczej w stonowanych kolorach, ale lubię też szaleć. Mam swoje sprawdzone produkty, jednak nowości chłonę. Byłam bardzo ciekawa jak paletka się u mnie sprawdzi- zatem testujemy:)





Zacznę od opakowania. Solidny plastik z przezroczystym wieczkiem, przez które widać kolorki. Pudełeczko bez wątpienia jest porządnie zrobione. Mamy również namalowane oko i numerki, które odpowiadają numerom cieni- jest to dla nas ściąga jak malować oko, by stworzyć ładny makijaż oka. Bardzo przydatna rzecz, jednak nie zabrania to nam eksperymentować i tworzyć po swojemu.


Na odwrocie mamy informacje techniczne czyli skład, namiary na producenta, datę ważności itd. 






Po otwarciu ukazuje nam się paletka- 4 śliczne cienie ponumerowane od 1 do 4. W komplecie mamy aplikator- dla mnie zbędny. 

Mamy trzy ciemniejsze kolory z czego jeden jest matowy i jeden jasny pół mat. Odcienie brązu w ciepłych czekoladowych tonach i jeden wpadający w wiśniowy. Wszystkie cienie idealnie do siebie pasują. Można z nich zrobić makijaż dzienny i wieczorowy. Kolor jasny idealnie pasuje na bazę, a matowy brąz do rozcierania.Połączenie powiedziałabym wręcz idealne





 Na dłoni cienie prezentują się bardzo ładnie. Nr 3 jest ledwo widoczny, dobrze nada się do rozcierania. Najbardziej podoba mi się 2 i 4. Błysk nie jest tandetny brokatowy, a subtelny metaliczny. 


A jak cienie wyglądają na oku? Sorry za upaćkaną powiekę tuszem:/









Moim zdaniem wyglądają bardzo ładnie. Naturalnie i kobieco. Zdjęcia może niezbyt udane, wiem, ale się starałam. 

Cienie na bazie trzymają się spokojnie 8 godzin. Nie rolują się, ale lekko osypują. Nie dużo, ale jednak. Mimo wszystko jestem z nich bardzo zadowolona. Kolorystycznie bardzo mi pasują. 

Moja ocena:
9/10

- za osypywanie



Dziękuję firmie Eveline za możliwość testowania- nie wpłynęło to na moją ocenę.



2015/10/07

0194 wrześniowy Shinybox i nic nie trzeba mi więcej


Jak wiecie już od jakiegoś czasu myślałam o rezygnacji z pudełek Shiny. Nie dlatego, że trafiają się produkty słabe, ale dlatego, że mnie osobiście nie przypadają do gustu. Wstrzymałam się jednak i to chyba była dobra decyzja.

Co znalazło się we wrześniowym pudełeczku?








Biały Jeleń emulsja do higieny intymnej to specjalnie opracowana formuła do codziennej higieny i pielęgnacji intymnych miejsc kobiety. Zawiera łagodzącą alantoinę oraz kwas mlekowy, który wspomaga naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami. Zastosowane ksylitol i laktitol jako naturalne prebiotyki utrzymują prawidłową równowagę ekosystemu mikroflory skóry. Emulsja zmniejsza ryzyko występowania infekcji i korzystnie wpływa na błony śluzowe, zapewniając uczucie świeżości.

Szałwia jest źródłem olejków eterycznych, garbników, żywic i kwasów organicznych. Wykazuje właściwości przeciwzapalne i ściągające, hamuje wzrost drobnoustrojów. Dzięki zawartości olejków eterycznych działa kojąco na błony śluzowe, łagodzi stany zapalne delikatnej i wrażliwej skóry. Sok z ogórka łagodzi podrażnienia i zmiękcza skórę. Intensywnie ją nawilża regulując równowagę wodną skóry, tonizuje i odświeża. Eliminuje problem świądu. Działa odświeżająco i ściągająco.
  

 Biały jeleń to firma dobra, choć nigdy jakoś bardzo się w niej nie lubowałam. Co do płynu do higieny intymnej do tej pory używałam tego z Biedronki, ale jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi ten.




Regenerujące serum do do słabych i zniszczonych paznokci. Formuła serum zawiera idealnie dobrane wysokoskoncentrowane składniki, które wykazują silne właściwości pielęgnacyjne dla paznokcia i otaczającego go naskórka. Składniki aktywne: olejek oliwkowy, olejek winogronowy, olejek makadamia, olejek ostropestowy, olejek avocado, olejek abisyński, olejek arganowy, olejek jojoba. Działanie: regeneruje, wzmacnia i wygładza, przywraca naturalną barwę i blask, nawilża, zmiękcza i ujednolica naskórek wokół paznokci. Formuła serum szybko się wchłania.

Moim paznokciom z pewnością się przyda odżywienie, firma w swojej kolekcji ma wiele ciekawych produktów, tym bardziej cieszy. Pomysł z pędzelkiem bardzo mi się podoba. Zobaczymy czy będzie w działaniu lepszy niż Regenerum.



VASELINE Spray&Go – to linia innowacyjnych balsamów w spray’u, które sprawiają, że pielęgnacja staje się prosta i szybka, jak nigdy dotąd. Unikalny system aplikacji tworzy lekką mgiełkę kosmetyku, którą można łatwo i równomiernie rozprowadzić. Balsam błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej i lepkiej warstwy. Gwarantuje natychmiastowy efekt nawilżenia skóry, dzięki czemu już w chwilę po aplikacji można bezpiecznie założyć ubranie.

Ten produkt ucieszył mnie najbardziej. Jestem balsamowym leniem i to strasznym. Nigdy nie lubiłam się tak wcierać, no i czekać aż się wchłonie. Balsamy pod prysznic są fajne, ale nie zawsze Już pierwszy raz się pryskałam i jestem zadowolona. Oby więcej takich produktów w pudełkach.


Połączenie naturalnych olejków roślinnych według tradycyjnej receptury ajurwedyjskiej. Olejek doskonale zastępuje kremy do twarzy, działa odżywczo i odmładzająco. Może być również stosowany jako naturalny kosmetyk do demakijażu i oczyszczania skóry gdyż gruntownie czyści skórę. Olejek bogaty w fosfolipidy, witaminę E, kwas linolowy Omega 6 charakteryzuje się wysokim działaniem przeciwrodnikowym i przeciwzapalnym, a więc działa zarówno odmładzająco jak i uspokajająco na skórę. Olejek z kurkumy spowalnia procesy starzenia, chroni skórę przed wpływem szkodliwych czynników atmosferycznych (w tym promieni UV), jest jednym z najsilniejszych antyutleniaczy, działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo i odżywczo. Olejek sandałowy odżywia i wzmacnia skórę, zwiększa jej naturalną elastyczność, utrzymuje optymalne nawilżenie dzięki ochronie przed utratą wody. Działa ochronnie i przeciwzapalnie.

Olejek ciekawy, szczególnie ta kurkuma mnie zaciekawiła. Z pewnością będzie często używany przeze mnie. 




Złoty peeling skutecznie oczyszcza skórę, przyspiesza metabolizm i poprawia mikrokrążenie. Zawiera ekskluzywną kompozycję oleju kokosowego i migdałowego, które dogłębnie odżywiają, nawilżają i regenerują naskórek, a także tworzą warstwę ochronną zapobiegają utracie wilgoci. Luksusowy olejek karotenowy (z marchwi) dostarcza maksymalną dawkę witamin z grupy B nadając skórze piękny, delikatny koloryt. Zawarte w peelingu drobinki cukru i pestki winogron usuwają martwy naskórek. Cukier szybko rozpuszcza się pod wpływem kontaktu z wodą przez co peeling nie podrażnia naskórka. Złote drobinki dodają blasku i optycznie rozświetlają wyrównując koloryt i niedoskonałości na skórze. Preparat pozostawia odbudowaną i wzmocnioną barierę lipidową skóry. Peeling łatwo się spłukuje pozostawiając skórę piękną, nawilżoną i świeżą.

Opakowanie boskie, uwielbiam takie, a sam produkt, żółciutki i pachnący ładnie, choć dziwnie jakby męskimi perfumami. Konsystencja oleista z drobinkami jak widać na zdjęciu. Jak wykończę mój peeling z pewnością pójdzie w ruch. 



Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Świetnie radzi sobie z zasinieniami oraz drobnymi zmarszczkami pojawiającymi się wokół oczu. Dzięki zawartości cennego wyciągu z korzenia Tarczycy Bajkalskiej rozjaśnia, uelastycznia i wygładza delikatną skórę. Witamina B3 stymuluje syntezę kolagenu i spłyca zmarszczki. Zawarty w kremie kolagen działa regenerująco oraz odpowiednio nawilża skórę. Skóra staje się gładsza, lepiej odżywiona, a spojrzenie nabiera blasku. Wyciąg z Korzenia Tarczycy Bajkalskiej wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, opóźnia starzenie komórek i przywraca aktywność fibroblastów. Kolagen odpowiada za utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia skóry, poprawia jej elastyczność oraz jędrność. Zatrzymuje zarówno substancje hydrofilowe jak i lipofilowe. Witamina PP/B3 poprawia ukrwienie skóry, stymuluje syntezę kolagenu w dojrzałych fibroblastach, spłyca drobne zmarszczki, uelastycznia skórę uszkodzoną promieniowaniem UV. Jest silnym antyoksydantem, zapobiega procesowi fotostarzenia.

Było już kilka kremów pod oczy w pudełkach , ta firma również była już w opcji testowania, ciekawe jak ten kremik się sprawdzi, bo takich nigdy dość. 


Doskonały, skondensowany preparat do oczyszczania skóry twarzy łączy w sobie krem myjący, peeling oraz maskę. Efekt kremu myjącego, który łagodnie oczyszcza i nawilża naskórek, uzyskujemy dzięki połączeniu wyjątkowo delikatnych środków myjących wraz ze składnikami odżywczymi. Efekt peelingu uzyskujemy dzięki ścierającym drobinkom z alg, które doskonale wygładzają i złuszczają martwe komórki naskórka. Efekt maski do twarzy opracowano dzięki wzbogaceniu kosmetyku w naturalne i skuteczne w działaniu składniki, takie jak zielone błoto mineralne, biała glinka i ekstrakt z lilii. Spodziewanym rezultatem zabiegu jest oczyszczona, wygładzona i ujędrniona skóra twarzy. 

Z pewnością przetestuję, wygładzenie i oczyszczenie bardzo mi się przyda.  


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego pudełka. Mam nadzieję, że kolejne mnie nie rozczaruje. 

http://shinybox.pl/shinyclub/index/id/132

Moja ocena:
10/10


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka